Sport.pl

Przyjaciel radzi Gollobowi: - Tomek, myśl o swoim ulubionym torze. A takim jest Motoarena

Transfer Tomasza Golloba do Torunia jest bardzo możliwy - mówi Jerzy Kanclerz, człowiek, który jest z nim zaprzyjaźniony od lat.
Jerzy Kanclerz Jerzy Kanclerz Fot. Krzysztof Szatkowski / Agencja Gazeta

Unibax i Gollob? Bardzo możliwe, choć jego miejsce jest w Polonii

Jestem z Tomkiem w stałym kontakcie - mówi o relacjach z Gollobem Jerzy Kanclerz (na zdjęciu), były menedżer Polonii Bydgoszcz, niezmienny przyjaciel Golloba i człowiek, który widział na żywo wszystkie turnieje żużlowego Grand Prix. - Ostatnio też często rozmawiamy, spotykamy się. Rozmawiamy na różne tematy. Ale zawsze wszystko kończy się na żużlu - przyznaje z uśmiechem były menedżer bydgoskiej Polonii. Akurat sam Gollob o kwestiach kadrowych oficjalnie mówi teraz niechętnie. Uprzejmie, choć stanowczo, odmawia wywiadów w sprawie tego, gdzie będzie startował w przyszłym sezonie. Kanclerz, pytany o możliwość zatrudnienia Golloba przez Unibax, mówi jednak wprost: - To bardzo możliwy scenariusz. Choć ja uważam, ze jego miejsce jest w Polonii.

Co zadecyduje o tym, gdzie będzie startował Gollob?

Na to pytanie odpowiedź doświadczonego Kanclerza jest krótka. - Jeśli chodzi o nowy regulamin, w klubach będzie on znany już w piątek. Właściwie już teraz można wywnioskować jaki będzie. Biedniejsze kluby chciały górnej granicy KSM 39 punktów, natomiast te bogatsze - 43. Osiągnięto consensus. Prawdopodobnie będzie tak, że dolna granica to 34, natomiast górna - 41. Dlatego kluby już rozpoczęły wybieranie różnych wariantów składu. Nowym regulaminem nikt raczej zaskoczony nie będzie. Co zadecyduje o tym, gdzie będzie jeździł Gollob? Odpowiedź jest prosta: Tomek sam zdecyduje gdzie chce jeździć. Ma niski KSM, bo poprzedni sezon był dla niego średni. Chętnych na jego zatrudnienie nie brakuje. Ja słyszałem o siedmiu klubach z Enea Ekstraligi - twierdzi Kanclerz.

 

Tomek, pomyśl o torze, na jakim będziesz startował. Motoarena!

Kanclerz sporo czasu spędził na rozmowach z Gollobem na temat ewentualnej jazdy w Toruniu. Magnesem dla Golloba w tej sytuacji może być Motoarena. - Rozmawialiśmy na ten temat. Powiedziałem mu: Tomek, przy wyborze klubu weź pod uwagę tor na jakim będziesz najczęściej startował. Musisz się na nim czuć bardzo dobrze - zastrzega Kanclerz.
Według byłego menedżera Polonii Motoarena jest ulubionym torem Golloba, stworzonym do walki. - Każdy kto widział tam jego akcje, musiał być pod wrażeniem. Tor mu zatem odpowiada idealnie. Klub jest stabilny finansowo, świetnie zorganizowany. Gollob doskonale sobie z tego zdaje sprawę. Zostało mu trzy, cztery lub może pięć lat ścigania. Toruń na pewno jest bardzo możliwym scenariuszem. Mam jednak nadzieję, że wróci do Polonii, że działacze tego klubu nie prześpią najważniejszego momentu. Później może okazać się, że Gollob już się dogadał z innym klubem. Unibax naprawdę wchodzi w grę - ocenia Kanclerz.

Gollob za stary i za drogi? Nie, marka jak Rickardsson

A co z argumentami, że nie warto ubiegać się o podpis Golloba, bo nie jest już młody, a za to drogi? Czy najlepsze lata ma za sobą? Kanclerz: - Gollob to jest marka. I to najwyższej klasy. Czy się to komuś podoba czy też nie, to najlepszy polski żużlowiec w historii. Kilka dni temu wygrał zawody na motocrossie w Sochaczewie. To, że miał gorszy sezon o niczym nie świadczy. To cały czas świetny zawodnik. Do tego profesjonalista. Obok Tony Rickardssona (na zdjęciu: Gollob wraz ze Szwedem na podium GP) - wzór do naśladowania. Sam doskonale wie, jak się przygotować do sezonu, jak utrzymać wysoką formę. Od ponad 20 lat jest w ścisłej czołówce światowej - zachwala go Kanclerz.

Juniorzy pójdą śladem gorzowskiego Zmarzlika?

Kanclerz wylicza jakie korzyści dałoby zatrudnienie Golloba przez Unibax. - Na pewno byłaby większa frekwencja, bo Tomek przyciąga ludzi na trybuny. Jeździ widowiskowo i skutecznie, co bardzo podoba się kibicom. Do tego na pewno pojawiliby się nowi sponsorzy. Wiadomo, że firmy lgną do sportowców, którzy są rozpoznawalni, którzy gwarantują sukces. Poza tym jest jeszcze jedna bardzo ważna sprawa. Gollob (na zdjęciu: w białym kasku, obok Bartosza Zmarzlika) jeździ zespołowo. Jemu bardziej zależy na tym, by wygrać wyścig drużynowo, niż indywidualnie. Przy nim doskonale rozwijają się juniorzy, którym zawsze chętnie pomaga - wskazuje. A to szczególnie ważne choćby dla braci Emila i Kamila Pulczyńskich i Pawła Przedpełskiego. Niezależnie od tego, kto będzie tworzył duet juniorów w przyszłym sezonie, powinien sporo skorzystać na współpracy z Gollobem.

Czy bracia Pawliccy przywdzieją biało-czerwone barwy Polonii? Czy bracia Pawliccy przywdzieją biało-czerwone barwy Polonii? Fot. Tymon Markowski / AG

Kibiców dałoby się ułagodzić. I w Toruniu, i w Bydgoszczy

Kanclerz mówi też m.in. o możliwej reakcji kibiców. Nie tylko z Torunia - choć to podstawowy znak zapytania. Ciekawa jest też reakcja bydgoszczan (na zdjęciu: sektor fanów Polonii), którzy w przeszłości nie dopuszczali do myśli tego, że Gollob mógłby reprezentować ówczesny Apator. Kanclerz: - Jeśli chodzi o fanów z Bydgoszczy, są różne opinie. Część bardzo by chciała, by Gollob wrócił do Polonii. Ale są też i tacy, którzy uważają, że już jest za stary, drogi i jego przyjście wiązałoby się z odejściem Emila Sajfutdinowa. Ale skoro kibice przeżyli Tomka w barwach Stali Gorzów, czy też Unii Tarnów, to i plastron Unibaksu by przełknęli. W Toruniu myślę, że jest bardzo podobnie. Część kibiców bardzo by chciała, by Tomek podpisał kontrakt z Unibaksem. Ale są też fani, dla których to dzisiaj wydaje się niemożliwe do zaakceptowania. W Polonii jeździło wielu zawodników z Torunia i nikt po głowie nie dostał.

" /> Ależ emocje na Narodowym! Polska pokonała Słowenię! Pięć goli! <div id= 
"/> Ależ emocje na Narodowym! Polska pokonała Słowenię! Pięć goli!