Sport.pl

Unibax? Mroczka. Włókniarz - Sajfutdinow i Holta. Rzeszów z Gollobem. Tak ma wyglądać liga żużla

Coraz więcej wiadomo o planach kadrowych zespołów Enea Ekstraligi.
Artur Mroczka  podczas prezentacji zawodników przed Grand Prix Polski na żużlu w Toruniu Artur Mroczka podczas prezentacji zawodników przed Grand Prix Polski na żużlu w Toruniu Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta

Artur Mroczka do toruńskiego Unibaksu

To wydaje się być już przesądzone. Unibax szukający sposobu na to, by ograniczyć swój KSM musi zdecydować się na konkretny ruch - albo rezygnację z któregoś z liderów, albo rozbicie żelaznego dotychczas duetu braci Pulczyńskich. Najnowszy (i bardzo racjonalny) pomysł to wymiana jednego z nich na pozycji juniora na Pawła Przedpełskiego, który już pozytywnie zaskakiwał w ub. sezonie. Wtedy w składzie seniorskim byłoby miejsce dla żużlowca z KSM 2,50. Takim jest Artur Mroczka (na zdjęciu podczas prezentacji przed turniejem Grand Prix, w którym był rezerwowym). Wychowanek GTŻ Grudziądz to postać bardzo ciekawa - ma spore możliwości, ale jego rozwój wyhamował po tym, gdy trafił do Stali Gorzów.

Greg Hancock Greg Hancock

Azoty Tauron Tarnów już bez Grega Hancocka

Amerykanin od kilku lat wręcz błąka się w Polsce od klubu do klubu i nigdzie nie może zostać dłużej. Podobnie będzie w Tarnowie. Ma wysoki KSM, a na dodatek niemało kosztuje. Akurat pieniądze w Azotach Tauronie nie powinny być problemem - nawet mimo, że klub ciągle nie wie, na jaką kwotę od tych spółek może liczyć. Kłopot w czym innym. Na pozycję seniora przechodzi Maciej Janowski, co bardzo ogranicza możliwości budowania drużyny w Tarnowie. Dla Hancocka po prostu nie ma tam już miejsca.

Fredrik Lindgren z Zielonej Góry do Gorzowa?

Szwed (na zdjęciu z szalikiem), który w przeszłości kilka lat spędził w Falubazie Zielona Góra, może zostać żużlowcem Stali - to byłby ciekawy transfer choćby z kibicowskiego punktu widzenia. W Gorzowie szykuje się spore wietrzenie składu. Nie będzie w nim już Tomasza Golloba, do którego uczucie w mieście osłabło wraz z tym, jak klubem przestał kierować oczarowany nim prezes Władysław Komarnicki. Kilka klubów ma też ochotę sprawdzić, czy udałoby się Stali odebrać Michaela Jepsena Jensena. Taki plan miał m.in. Unibax Toruń. Stal z kolei chętnie powitałaby w zespole Przemysława Pawlickiego.

Jarosław Hampel Jarosław Hampel Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta

Stelmet Falubaz Zielona Góra i Jarosław Hampel

Informacja o tym, że Hampel (na zdjęciu) jest bardzo blisko podpisania kontraktu w Zielonej Górze była ligowym hitem. Nic dziwnego. Z nim w składzie zielonogórzanie szybko staliby się kandydatem do mistrzostwa Polski. Już i tak bardzo ciekawy skład jaki zbudował w 2012 r. Rafał Dobrucki zyskałby lidera. Hampel, Piotr Protasiewicz, Andreas Jonsson, Aleksander Łoktajew i Patryk Dudek to imponujące zestawienie.

Czyżby wielki come-back w Częstochowie?

Włókniarz rozważa zatrudnienie kolejny raz Rune Holty (na zdjęciu). Nikogo w Częstochowie nie odstrasza to, że od kilku lat jego kariera to równia pochyła. Z drugiej strony - w przeciwieństwie do poprzednich lat od Holty nie oczekuje się już liderowania drużynie, a jedynie wspierania gwiazd. W Częstochowie może powstać bardzo ciekawy zespół. Grigorij Łaguta miałby otrzymać wsparcie od swojego rodaka, Emila Sajfutdinowa. Dodając do tego Holtę i choćby Daniela Nermarka, Włókniarz stworzy zespół groźny dla wszystkich ekip Enea Ekstraligi.

Leszno boi się o utratę Przemysława Pawlickiego

Unia chciała budować zespół na lata w oparciu o braci Pawlickich, ale wielkie talenty polskiego żużla wcale nie muszą zostać w Wielkopolsce. Nie brakuje dla nich ciekawych propozycji, a szczególnie rozchwytywany jest starszy Przemysław. Gdyby odszedł z Leszna, dla Unii byłby to wielki problem. Gdyby pożegnał się z nią wraz z Jarosławem Hampelem, trudno przewidzieć, jak budowany byłby zespół, który jeszcze niedawno świętował mistrzostwo Polski. Hitowe trasfery w drugą stronę są raczej wykluczone.

Jednym z faworytów zawodów będzie mistrz Polski Tomasz Jędrzejak Jednym z faworytów zawodów będzie mistrz Polski Tomasz Jędrzejak Fot. Cezary Konarski

Nie ma chętnych na mistrza Polski z Wrocławia

Ciekawa jest sytuacja we wrocławskim Betardzie Sparcie. Po tym, jak Tomasz Jędrzejak (na zdjęciu tuż po wygranej w finale IMP) został mistrzem Polski, jego notowania na transferowej giełdzie powinny znacznie wzrosnąć. Nic z tego. Jędrzejak zostanie we Wrocławiu, bo ligowa konkurencja Betardu Sparty wcale nie ma zamiaru walczyć o jego przychylność. Jędrzejak ma KSM na poziomie 8,31 - więc wyższy niż niektóre gwiazdy ligi. I pewnie dlatego, jak sam mówi, telefony do niego się nie urywają.

Przeciętność w Bydgoszczy. Chyba, że skusi się Gollob

Trudno spodziewać się hitów transferowych w Bydgoszczy. Polonia nie ma ani wielkich pieniędzy, ani planów natychmiastowego podboju ligi. Chce raczej stopniowo odbudowywać swoją pozycję w Polsce. W mieście aż huczy od pomysłów, by namówić na powrót do Polonii Tomasza Golloba. Z marketingowego punktu widzenia byłoby to znakomite rozwiązanie, które poprawiłoby znacznie społeczny odbiór klubu i zainteresowanie jego meczami. Z drugiej strony - czy kontrakt z Gollobem po fatalnym dla niego sezonie ma sens? Czy tak ma wyglądać odbudowa Polonii? Jeśli nie będzie go w Bydgoszczy, klub zapewne zatrudni żużlowców teraz stosunkowo tanich, ale będących w stanie zaskakiwać w lidze. Takim jest Kenneth Bjerre (na zdjęciu) - główny kandydat do składu Polonii.

Rzeszów obniży kontrakt Jasona Crumpa

PGE Marma planuje kolejną kadrową ofensywę. Trudno jednak przewidzieć, co z niej wyniknie. Transferowy cel numer 1 to Tomasz Gollob. Jeśli ktoś uważa, że starty w odległym od Pomorza to dla niego problem - jest w błędzie. Gollob reprezentował przecież klub z Tarnowa. Ważne są nie kilometry, a suma na kontrakcie. Akurat od PGE Marmy może dostać najlepszą umowę w lidze. Rzeszowianie mogą stworzyć zespół z tercetem wyrazistych liderów. Gollob miałby okazję startować tam wspólnie z Jasonem Crumpem, który miałby nieco niższy kontrakt niż dotychczas oraz z Grzegorzem Walaskiem. Zakładając, że PGE Marma chce jeszcze zatrudnić Artioma Łagutę (na zdjęciu) - szykuje się bardzo mocne zestawienie.

Start Gniezno myśli o Gregu Hancocku

Po tym, jak Start awansował do ligowej elity nie będzie raczej szczędził pieniędzy na zatrudnienie choćby jednej gwiazdy. I choć do końca nie wiadomo czego pod względem organizacyjnym spodziewać się po Gnieźnie, bardzo prawdopodobne jest, iż właśnie tam kontrakt podpisze Greg Hancock. Tam jego KSM nie byłby problemem. W sytuacji, gdy większość ekip ligowych raczej nie jest w stanie zaangażować Amerykanina, ten też nie powinien kaprysić. Możliwe, iż dołączy do niego Tomasz Gapiński (na zdjęciu z prawej, obok Hancocka).