Sport.pl

Koszykarki Energi chciały tysiące zł. Klub straszy je prokuraturą

Kilka dni temu trybunał arbitrażowy FIBA ukarał toruński klub za brak wypłat dla dwóch zawodniczek. Energa musi zapłacić teraz aż 320 tysięcy złotych. Z tą decyzją nie godzą się działacze
Sprawa dotyczy zaległych wypłat wobec Charity Szczechowiak i Marty Jujki. Ta ostatnia, choć w barwach Energi rozegrała w lidze zaledwie 44 minuty, musi otrzymać aż 196 tysięcy złotych.

Szczechowiak z kolei powinna dostać 123 tysiące złotych. Zdaniem trybunału arbitrażowego FIBA pieniądze należą się zawodniczkom za brat wypłat przez okres umowy obowiązującej z toruńskim klubem.

Z taką decyzją nie zgadzają się działacze Energi. Wydali nawet specjalne oświadczenie w tej sprawie:

"W związku z decyzją trybunału arbitrażowego FIBA i publikacjami dotyczącymi tego tematu klub zdecydował się na przekazanie Państwu następującej informacji. W stosunku do jednej z zawodniczek bierzemy pod uwagę skierowanie sprawy do prokuratury. W drugim przypadku rozważamy dochodzenie swoich racji drogą sądową. Niewykluczone, że klub wystąpi również o sankcje wobec jednego z agentów biorących udział w sprawie".

Więcej o: