Sport.pl

Klawe życie koszykarek w Toruniu. Już wiadomo, ile zarabiają w Enerdze

Kwoty ujawnił trybunał arbitrażowy FIBA. 
Jest on odpowiedzialny m.in. za rozstrzyganie sporów prawnych w sytuacji, gdy kluby - jako pracodawcy - unikają z różnych przyczyn zapłaty zawodniczkom. Te zakładają działalność gospodarczą i wystawiają klubom faktury. Co dzieje się jednak, kiedy nie mogą wyegzekwować pieniędzy? Sprawa trafia wtedy do trybunału arbitrażowego. Ten analizuje dokumentację i na tej podstawie rozstrzyga spory. Dba przy tym o maksymalną jawność - ogłaszając swoje decyzje ujawnia zasądzone kwoty. Tak jest w przypadku dwóch zawodniczek klubu z Torunia, które z klubem Katarzynki - w lidze występującym jako Energa Toruń - spierały się o spłatę zaległych wynagrodzeń. Według decyzji trybunału, działacze będą musieli spore pieniądze wypłacić Marcie Jujce - środkowej, która podpisała kontrakt z Energą, po czym doznała poważnej kontuzji i na cały sezon wypadła poza skład zespołu. To, że drużyna nie mogła korzystać z jej usług, jest bez znaczenia. Od toruńskiego klubu wymaga się teraz, by zapłacił jej 114 tys. zł (36,4 tys. dolarów) za nieuregulowane pensje, a także 32 tys. zł (10,3 tys. dolarów) podatku VAT. Ma też uregulować karę. To 50 tys. zł - 16 tys. dolarów. Spore pieniądze od Energi otrzymać według trybunału ma również jej inna była podkoszowa Charity Szczechowiak. Za nieuregulowane wynagrodzenia na jej rachunek powinno wpłynąć według orzeczenia trybunału 123 tys. zł, czyli równowartość 39,3 tys. dolarów. 

Zarobki koszykarek w Toruniu są: