Sport.pl

Trener Energi: - Walka o trzecie miejsce? Mamy inne cele. Chcemy dograć do końca sezonu

Toruńskie koszykarki przegrały pucharowy mecz w Bydgoszczy.
- Zawodniczki Energi nie chciały wygrać meczu. Bardziej im zależało na tym, aby nie doznać kontuzji - powiedział po spotkaniu Piotr Kulpeksza, trener drużyny Baton Basket 25 Bydgoszcz, która wyeliminowała torunianki z Pucharu Polski.

Dla podopiecznych Elmedina Omanicia znacznie bardziej ważny będzie sobotni pojedynek w Bydgoszczy. Energa rozpocznie rundę rewanżową w PLKK meczem z Artego. Na inaugurację rozgrywek w Ford Germaz Ekstraklasie Energa przegrała 62:74 z rywalem zza miedzy. - Nie potrafiłyśmy zatrzymać Julie McBride. To najlepsza rozgrywająca w lidze - powiedziała kapitan toruńskiego zespołu Emilia Tłumak.

W sobotę będzie jeszcze trudniej wygrać z drużyną prowadzoną przez Tomasza Herkta. Po pierwsze, Artego jeszcze nie przegrało spotkania w PLKK, a do tego Energa znów zagra w osłabionym składzie. Obok kontuzjowanych Brittany Spears i Moniki Krawiec wciąż nie w pełni sił jest Adrienne Ross. Amerykanka została trafiona łokciem w twarz przez Laie Palau i wylądowała w szpitalu z kontuzją oka. - W Pruszkowie dziewczyny pokazały, że potrafią się zmobilizować i pokonać silnego przeciwnika. W Bydgoszczy faworytem będzie Artego, ale my postaramy się powalczyć - powiedział Omanic.

Jeśli Energa przegra w sobotę, to praktycznie straci szanse na walkę o trzecie miejsce w fazie zasadniczej. - My mamy inne cele. Chcemy przede wszystkim dograć do końca sezonu. Nie jest bowiem tajemnicą, że klub boryka się z problemami finansowymi - powiedział Omanic.

Szkoleniowiec z Bośni na pewno spróbuje wymyślić taką taktykę, aby zatrzymać McBride. - Mogliśmy ją mieć, ale nie było nas na nią stać. Przed sezonem złożyła nam ofertę - powiedziała dyrektor toruńskiego klubu Krystyna Bazińska.

W czwartkowym meczu Pucharu Polski Energa przegrała 87:89 z Batonem Basket 25, ale podopieczne Omanicia grały tak, aby nie awansować do kolejnej rundy. Ważniejsze było uniknięcie kontuzji i zapoznanie się z koszami, do których też trzeba będzie rzucać w sobotę.

Więcej o: