Popis koszykarki Energi w Pruszkowie. Była niczym Michael Jordan

Nicole Michael (nr 32.)

Nicole Michael (nr 32.) (Fot. Jacek Majewski / Agencja Gazeta)

Tak Nicole Michael chwali trener Adam Prabucki.
Grające w bardzo osłabionym składzie toruńskie koszykarki niespodziewanie wygrały w Pruszkowie. Fantastyczne spotkanie rozegrała Nichole Michael, która zdobyła 33 punkty i zanotowała 13 zbiórek

Trener Omanic w starciu z Matizolem Lider nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanych Brittany Spears i Adrianne Ross. Ta ostatnia doznala urazu twarzoczaszki w ostatnim spojedynku z CCC Polkowice i jej przerwa w grze potrwa jeszcze kilkanascie dni. - Jedziemy powalczyć. Mamy kłopoty zdrowotne, ale moje zawodniczki już nie raz pokazały, że w trudnych momentach potrafią wznieść się na wyżyny - powiedziaół przed meczem trener Energi Elmedin Omanic.

Już od pierwszych minut torunianki zaskoczyły gospodynie agresywną grą w obronie i szybkimi i urozmaiconymi akcjami w ofensywie. W inauguracyjnej kwarcie nie do zatrzymania była Michael, która trafiła zarowno spod kosza jak i z dystansu. Amerykanka sama zdobyła 13 punktów - więcej niż cała ekipa z Pruszkowa. Trener Omanic zwrócił także swoim podopiecznym uwagę aby nie popełniały niepotrzebnych fauli, bo na ławce brakowało wartościowych zmienniczek. Jego podopieczne wywiązywały się z założeń taktycznych bezbłędnie.

Zaskoczone zawodniczki z Pruszkowa z każdą kolejną minutą denerwowały się coraz bardziej i pudłowały nawet w 100-procentowych sytuacjach. Z kolei torunianki graly spokojnie i przde wszystkim konsekwentnie w obronie i ataku. Po dwóch kwartach Energa wygrywała już 40:21.

Po zmianie stron ta przewaga jeszcze się powiększyła. Cały czas świetnie spisywała się Michael, którą dzielnie wspierały Paulina Misiek i Martyna Koc. Ta ostatnia ani na sekundę nie zeszła z parkietu. W ostatniej kwarcie zmęczone torunianki pozwoliły gospodyniom na odrbienie części strat, ale ich zwycięstwo nie było w ogóle zagrożone.

- Nie wiem co powiedzieć. Ostrzegałem dziwczyny, że osłabiona Energa wcale się nie podda. I mamy nauczkę na przyszłość. Z kolei to co zagrała Michael to sam Jordan za swoich najlepszych czasów by się nie powstydził. Pozostaje mi tylko pogratulować Enerdze i trenerowi Omaniciowi za zwycięstwo i styl w jakim je osiągnęli - powiedził po spotkaniu trener Lidera Matizol Adam Prabucki.

 

Wynik meczu

Matizol Lider Pruszków - Energa Toruń 56:68

Kwarty: 12:24, 9:16, 14:17, 21:11

Matizol Lider: Colson 15 (1), Bennett 13 (1), Gilbreath 6 (1), Kaczmarczyk 2, Grabowska 0 oraz Buford 7 (2), Rozwadowska 6, Jujka 6, Stanek 0, Antczak 0, Głocka 0, Pietrzak 0

Energa: Michael 33 (5), Koc 18, Misiek 11, Idczak 4 (1), Tłumak 2 oraz Bell 0, Ratakczak 0

Zobacz także
  • Energa Toruń - Wisła Can-Pack Uderzenie łokciem w twarz w lidze koszykarek. Z premedytacją?
  • Adrianne Ross Faworyt prawie na kolanach. Ross w szpitalu
  • Mecz Energa - Wisła Leo Messi w debiucie w Polsce nie zachwycił. Energa miała magiczny bidon