Sport.pl

Faworyt prawie na kolanach. Ross w szpitalu

Brak sił i wartościowych zmienniczek zaważył na minimalnej porażce Energi z CCC Polkowice. Mecz fatalnie zakończył się dla Adrianne Ross, która po starciu z Laia Palau wylądowała w szpitalu po uszkodzeniu jednej z kości twarzoczaszki.
Zdecydowanym faworytem tego pojedynku był zespół z Polkowic. Wicemistrzynie Polski obok Wisły Can Pack Kraków są głównymi faworytkami tegorocznych rozgrywek. Do tej pory podopieczne Jacka Winnickiego pewnie wygrały wszystkie pięć spotkań. - Naszą siłą jest świetna gra w obronie. To klucz do sukcesu - powiedział szkoleniowiec CCC Polkowice.

Drużyna z Dolnego Śląska na mecz do Torunia przyleciała samolotem. Rywalki, które na brak funduszy narzekać nie mogą, dystans z Wrocławia do Bydgoszczy pokonały rejsem czarterowym. Do Torunia drużyna udała się wynajętym busem. - My marzymy tylko o tym, aby przetrwać i dograć sezon do końca - powiedział Omanic.

Na parkiecie ogromnej różnicy w budżetach nie było widać. Niewiele nawet zabrakło, aby to torunianki sensacyjnie pokonały ekipę z Polkowic.

W pierwszej kwarcie jednak to zespół Winnickiego dominował. Energa rozpoczęła spotkanie wystraszona, podobnie jak przed tygodniem w starciu z Wisłą Can Pack Kraków. W inauguracyjnej części nie do zatrzymania była amerykańska środkowa Nnemkadi Ogwumike, która zdobyła aż 14 punktów. O trzy więcej niż cały zespół gospodyń. Podopieczne Omanicia były bezradne w ataku, oddawały rzuty z nieprzygotowanych pozycji, co zwykle kończyło się niepowodzeniem. Po pierwszej kwarcie CCC wygrywało 27:11 i zanosiło się na pogrom.

Komplet publiczności, który pojawił się w hali przy ul. Grunwaldzkiej, szybko został wezwany do pomocy. W drugiej kwarcie torunianki się przebudziły i z każdą minutą mozolnie odrabiały straty. W 14. min po trafieniu Nicole Michael było już tylko 32:24 dla drużyny z Polkowic. W tym momencie ciężar gry na siebie wzięła niezwykle szybka Valeria Musina i skuteczna pod koszem Agnieszka Majewska. W ciągu dwóch kolejnych minut przewaga zespołu Winnickiego znów wynosiła 16 punktów - było 26:42. Przed przerwą gospodynie znów się zerwały do ataku i odrobiły cztery oczka.

Po zmianie stron publiczność co chwilę oklaskiwała świetne zagrania torunianek. Obudziła się przede wszystkim Ross, która z łatwością mijała w obronie wysokie koszykarki CCC. Jeszcze w trzeciej kwarcie Energa sensacyjnie doprowadziła do wyrównania, by po chwili wyjść nawet na prowadzenie. Trener Winnicki był bezradny. Próbował rotować składem, ale nic nie pomagało. Nawet skuteczna do tej pory Ogwumike, podwajana w obronie, nie potrafiła trafiać do kosza. W 29. min było już nawet 58:55 dla gospodyń. Gdy wydawało się, że podopieczne Omanicia mogą nawet powiększyć tę przewagę, to dwie niepotrzebne straty sprawiły, że rywalki w ciągu 40 sekund zdobyły cztery punkty, nie tracąc ani jednego.

Ostatnią kwartę Energa rozpoczynała już wyraźnie zmęczona i z mającymi cztery faule na koncie Michael i Weroniką Idczak. Do 35. min torunianki dotrzymywały kroku faworytkom. Kiedy jednak z powodu pięciu przewinień parkiet musiała opuścić Michael, to siła ognia gospodyń wyraźnie spadła. CCC szybko uzyskało kilkupunktową przewagę, grając przede wszystkim bezbłędnie w ataku. Jeszcze rzut z dystansu Emilii Tłumak dał nadzieję na końcowy sukces - w 39. min było 73:77. Jednak w odpowiedzi trafiła za trzy punkty Dorota Mistygacz i losy tego pojedynku zostały rozstrzygnięte. - Spodziewałem się trudnej przeprawy i tak rzeczywiście było. Musieliśmy się mocno napocić, aby wygrać w Toruniu. Trener Omanic wykonuje tu niesamowitą pracę. Duży szacunek dla całej drużyny za podjęcie walki - powiedział po meczu Winnicki.

Niestety, spotkanie fatalnie zakończyło się dla Ross, która pod koniec czwartej kwarty doznała kontuzji w starciu z Palau. Zawodniczka Energi długo nie podnosiła się z parkietu. Amerykanka z rozcięciem w okolicach oka trafiła do szpitala. Tam po szczegółowych badaniach okazało się, że uszkodzeniu uległa jedna z kości jej twarzoczaszki. Najprawdopodobniej zawodniczka będzie musiała pauzować przez około dwa, trzy tygodnie. Obecnie Energa zajmuje piąte miejsce w tabeli Ford Germaz Ekstraklasy.



Wynik meczu

Energa Toruń - CCC Polkowice 73:80

Kwarty: 11:27, 22:18, 25:14, 15:21



Energa: Ross 18, Koc 17 (1), Michael 13 (1), Tłumak 12 (2), Idczak 9 (1) oraz Misiek 4, Bell 0, Ratajczak 0

CCC: Ogwumike 25 (1), Musina 20 (2), Leciejewska 10, Snell 8 (2), Palau 2 oraz Majewska 12, Mistygacz 3 (1), Puss 0, Berezinska 0



Pozostałe wyniki

Centrum Wzgórze Gdynia - Matizol Lider Pruszków 55:62, KSSS AZS PWZS Gorzów Wielkopolski - Artego Bydgoszcz 64:69, Wisła Can Pack Kraków - PTK Pabianice 82:44, spotkanie AZS OPTeam Rzeszów - Widzew Łódź odbędzie się 14 listopada

Więcej o: