Sport.pl

Energa rezygnuje z koszykarki. Czas na oszczędności

Joanna Zalesiak nie będzie zawodniczką toruńskiego klubu, bo ten nie chce za nią zapłacić kilkudziesięciu tysięcy zł. W sobotę podejmie w swojej hali beniaminka rozgrywek AZS OPTeam Rzeszów.
Dla Zalesiak ten sezon miał być pierwszym w toruńskiej drużynie. Oczekiwania wobec niej były spore. Trener Elmedin Omanić liczył na dobrą grę wszechstronnej i grającej ostatnio w Kanadzie koszykarki, która nieźle prezentowała się na treningach w meczach sparingowych. Jednak kiedy Energa chciała ją wystawić w składzie w spotkaniu ligowym z Artego Bydgoszcz, pieniędzy za to zażądał gorzowski AZS. Okazało się, że Zalesiak ma status wychowanki akademiczek. AZS zażądał 10 tys. zł za jej wypożyczenie i 20 tys. za transfer definitywny. Energa ma problemy finansowe, więc uznała, że za Zalesiak tyle nie zapłaci. Efekt: koszykarka, która miała pełnić ważną rolę w rotacji zespołu Omanicia, spakowała się i wyjechała z Torunia na Słowację.

Energa teraz zajmuje piąte miejsce w Ford Germaz Ekstraklasie. Awansowała na nie po wygranych meczach z ROW Rybnik i Widzewem Łódź. Problemem nie powinno być też kolejne zwycięstwo. Sobotni rywal, AZS Rzeszów, to teraz najgorszy zespół FGE. Jego liderką jest zdobywająca średnio niespełna 15 punktów na mecz Magdalena Kaczmarska. Dla torunianek to kolejna okazja do ofensywnego show z Adrianne Ross w roli głównej. Amerykanka w tym sezonie gra imponująco. Po trzech meczach ma średnie: 22 punktów przy dobrej skuteczności z gry i aż 94 proc. za 1 punkt.

Początek meczu w hali przy ul. Grunwaldzkiej w sobotę o godz. 18.

Więcej o: