Toruń skusił gwiazdę koszykarskiej ligi hiszpańskiej!

Adrianne Ross w przeszłości grała dla zespołu z Pruszkowa

Adrianne Ross w przeszłości grała dla zespołu z Pruszkowa (Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta)

Wszędzie gdzie dotychczas grała - nie zawodziła. Czy tak będzie również w Toruniu? Energa straciła swoją liderkę Jazmine Sepulvedę, ale już zatrudniła inną rzucającą, która może być w lidze koszykarek jeszcze większą gwiazdą
Adrianne Ross jest drobna, ale zabójczo szybka, zwrotna i kreatywna. To mają być jej największe atuty w rozpoczynającym się we wrześniu sezonie.

Niemal 28-letnia rzucająca zastąpi w Enerdze dotychczasową liderkę, Jazmine Sepulvedę.

Portorykanka z paszportem amerykańskim potrzebowała zaledwie niecałego sezonu, by podbić Toruń. Kiedy przyjechała do ekipy Energi w trakcie rozgrywek, początkowo miała problemy. Brakowało jej skuteczności, nie znała szczegółów taktyki ofensywnej drużyny Elemedina Omanicia. W pierwszych spotkaniach zawodziła. Im jednak dłużej była z drużyną, tym grała lepiej. 27-latka ostatecznie tylko w dwóch meczach Energi nie zagrała w podstawowym składzie. Średnio w meczu grywała przez niemal 33 minuty. Sezon skończyła z przeciętnymi 15,4 punktu, 4,8 zbiórek, 2,7 asysty i 1,8 przechwytu. Tak wszechstronne zawodniczki zdarzają się w Enerdze rzadko.

Dlatego Energa chciała Sepulvedę zatrzymać. Traktowała ją jako jeden z kadrowych priorytetów. Choć klub nie należy do ligowych bogaczy, oferował Portorykance kuszącą gażę - porównywalną z wynagrodzeniami na zachodzie Europy. Sepulveda rozważała pozostanie w Toruniu, ale ostatecznie zdecydowała się na inne rozwiązanie. Podpisze kontrakt z klubem z ligi włoskiej. Nieoficjalnie wiadomo, że jednym z mankamentów toruńskiej oferty było m.in. to, że Energi zabraknie w europejskich pucharach. Klub dostał propozycję gry w Eurolidze, ale nie ma do tego warunków. Hala przy ul. Grunwaldzkiej od dawna budzi kontrowersje w kontekście rywalizacji międzynarodowej. Na dodatek budżet drużyny jest na tyle skromny, że trudno było w nim znaleźć pieniądze na wyjazdy oraz organizację meczów w Eurolidze.

Ross może być dla Energi równie cenna, jak Sepulveda.

Absolwentka uczelni w Teksasie po zakończeniu kariery akademickiej zdecydowała się na karierę w lidze WNBA. Bez skutku. Próbowała związać się z San Antonio Silver Stars. Ta ekipa mogła jej zaoferować tylko krótkoterminowy kontrakt.

Stąd decyzja Ross o przenosinach do Europy. Na dobre związała się z Polską. Najpierw została zawodniczką INEI AZS-u Poznań. Grała w Wielkopolsce tak, że szybko zwróciła na siebie uwagę bogatszego Matizolu Lidera Pruszków. Tam, w sezonie 2010/11, przeciętnie zdobywała 14,6 punktu, mając również cztery zbiórki i dwie asysty.

Co ciekawe, Energa zdołała ją skusić, choć Ross ostatni sezon spędziła w wyjątkowo mocnej lidze. Grała w Hiszpanii, gdzie walczyła dla zespołu Cadi La Seu D'Urgell. To siódma drużyna w lidze. Ross byłą jej liderką. Zdobywała niespełna 15 punktów na mecz. Miała również przeciętnie 2,6 przechwytu na mecz. To najlepszy wynik w lidze. Dotychczas toruński klub zatrudniał koszykarki już znane, ale jeszcze nigdy nie udało mu się zaangażować koszykarki, która we wcześniejszym sezonie byłaby liderką klasyfikacji w mocnej lidze na Zachodzie.

Na Twitterze - serwisie do komunikacji w internecie - Ross już oznajmiła wszystkim: "Zdecydowałam się grać w Polsce w przyszłym roku. Kocham ten kraj i z niecierpliwością czekam na mecze Energi".

Sezon toruńskiego zespołu rozpoczyna się w końcówce września. Przygotowania do rozgrywek torunianki rozpoczynają 6 sierpnia. Po kilku tygodniach treningów w swojej hali wyjadą na obóz do Zakopanego.

Zobacz także
  • Elmedin Omanić wśród koszykarek. "Byłam kompletnie mokra". Tak się bawią koszykarki
  • Radość koszykarek Energi po zdobyciu brązowego medalu w 2012 r. Więcej centymetrów Energi w lidze. Toruń ma nową środkową
  • Radość koszykarek Energi po zdobyciu brązowego medalu w 2012 r. Energa Toruń straciła Sepulvedę, więc straci też Page?