Omanić - oto trener, którego się kocha lub nienawidzi

Elmedin Omanić słynie z temperamentu.

Elmedin Omanić słynie z temperamentu. (Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta)

Brązowy medal koszykarek Energi to efekt pieniędzy sponsora, ciężkiej pracy dobrych zawodniczek, zaangażowania działaczy. Jednak przede wszystkim - zmysły trenera Elmedina Omanicia.
Energa wygrywając trzeci raz z Lotosem Gdynia zdobyła brązowy medal w lidze i już na dobre znalazła się w ścisłej elicie w kraju. Nie sposób nie docenić tego, jak wiele dla tego klubu znaczy Omanić.

To trener, który budzi ogromne kontrowersje. Jest krnąbrny, według niektórych wręcz zarozumiały. Toczy boje z sędziami, bywa wyrzucany z parkietu. Zawodniczki dzielą się na te, które go cenią i te, które go nienawidzą. Omanić nie cierpi lenistwa, braku zaangażowania. Typowy bałkański charakter. Każdy mecz traktuje jak wojnę, a trening - jak poligon doświadczalny przed starciem o życie. Zawodniczki są niemal jak żołnierze wypuszczani w bój przez generała. Każda ma swoje obowiązki do wypełnienia, każda musi się podporządkować decyzjom sztabu. Nie ma u Omanicia miejsca na niesubordynację.

Energa wywalczyła trzecie miejsce w lidze właśnie dzięki konsekwencji kontrowersyjnego trenera i jego umiejętności maksymalnego wykrzesania tego, co w zawodniczkach najlepsze.

To przedziwne, że Energa osiągnęła sukces grając cały sezon bez swojej - teoretycznie - krajowej liderki Moniki Krawiec i - w najważniejszych meczach sezonu - skłóconej z zespołem Jeleny Maksimović.

Tak naprawdę Omanić miał siedem wartościowych zawodniczek. Reszta zespołu to rezerwowe o minimalnym znaczeniu dla zespołu - nastolatki łączące treningi z nauką w gimnazjum. Na okrasę była też weteranka Ilona Jasnowska - asystentka Omanicia zgłaszana tylko po to, by wypełnić limity zawodniczek w zespole.

Trener Energi osiągnął sukces korzystając z wąskiej, ledwie 7-osobowej rotacji. Wycisnął z tej drużyny wszystko, co się dało.

Zmienił koszykarki, doprowadził do ich metamorfozy. Potężnie zbudowana środkowa Adeola Wylie przyjeżdżając do Torunia miała nadwagę i wydawało się, że do niczego zespołowi się nie przyda. Straciła kilogramy, a Omanić sprytnie ukrył jej taktyczne mankamenty eksponując walory. Podobnie stało się z Bridgette Mitchell. Świetnie w zespole Omanicia odnalazła się Jazmine Sepulveda - i to mimo, że początek kariery w Toruniu miała fatalny.

Co dalej? Energa jest w stanie zrobić następny krok - awansować do finału ligi. Fundamenty bardzo mocnej drużyny są już niezwykle solidne.

Wynik meczu

Energa - Lotos 77:67

Energa: Page 20, Mitchell 17, Sepulveda 16, Idczak 10, Metcalf 5, Tłumak 5, Wylie 4, Urbaniak 0

Kto ma największy wkład w sukces koszykarek Energi?
Skomentuj:
Omanić - oto trener, którego się kocha lub nienawidzi
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX