Sport.pl

Energa gra o półfinał. Będzie jajeczne sędziowanie?

Wystarczy, że w środę toruński klub pokona jeszcze raz ROW Rybnik, a będzie miał realną szansę, by wywalczyć w tym sezonie medal mistrzostw Polski.
W ćwierćfinałowej rywalizacji z ROW jest 1:1. Energa pierwsze spotkanie wygrała bez problemów - 70:50. W rewanżu niespodziewanie uległa ROW 64:59. Po meczu trener Energi Elmedin Omanić miał sporo pretensji do arbitrów tego spotkania. Życzył im... by "mieli jaja".

Jednak największe mógł mieć do swoich liderek. Źle zagrała Leah Metcalf. Rozgrywająca Energi przez 31 minut trafiła tylko 1 z 7 rzutów z gry i miała tylko jedną asystę. Skuteczności brakowało też innej z liderek - Jazmine Sepulvedzie. Spotkanie skończyła z fatalnym wynikiem: 11 punktów przy ledwie 22-proc. skuteczności z gry (4/18). Teraz taka gra może skończyć się porażką torunian. Natomiast dla ROW ewentualne pokonanie Energi byłoby sensacją. Klub może awansować do półfinału ligi, choć przed sezonem zakładał raczej walkę o utrzymanie. Mecz nie jest pozbawiony kontrowersji. Toruński klub chciał, by spotkanie zostało zorganizowane nie w środę, a w sobotę. ROW się nie zgodził. - Zagramy w Toruniu zgodnie z terminarzem, czyli w środę 4. kwietnia. Rywale argumentowali, że dla kibiców lepsza jest sobota i że potem jest już Wielki Tydzień, ale przecież po to jest terminarz, by się go trzymać. Mamy więcej czasu na przygotowania do tego spotkania - mówiła szefowa ROW Gabriela Wistuba kilka dni temu w Dzienniku Zachodnim.

Dlaczego ROW tak bardzo nie chciał grać wcześniej? Energa ma szerszą kadrę. ROW - wąską. Jest oparta na amerykańskim kwartecie - Rebecce Harris, Sybil Dosty, Alexis Rack i Mekii Valentine.

Początek spotkania o g. 18.30.

Więcej o:
"/> Tak wygląda tabela "polskiej" grupy el. Euro 2020! Sensacja na koniec
 
  •  
  • "> Ależ emocje na Narodowym! Polska pokonała Słowenię! Pięć goli! <div id= "/> Ależ emocje na Narodowym! Polska pokonała Słowenię! Pięć goli!