Sport.pl

Rozterki Dudka. Posłucha rodziców czy postawi na swoim?

Patryk Dudek właśnie wrócił z wakacji w Tunezji. Zawodnik wciąż nie wie, czy zostać w Zielonej Górze, czy też wzmocnić zespół Unibaksu. Rodzice namawiają żużlowca na przeprowadzkę do Torunia.
Dudek to bez wątpienia jeden z najbardziej utalentowanych żużlowców w naszym kraju. To także aktualny mistrz świata juniorów. Takiego zawodnika bardzo chcą mieć w swoich szeregach działacze Unibaksu. Jednak jego przejście do Torunia z każdym dniem oddala się coraz bardziej.

Jeszcze tydzień temu jego transfer do wicemistrzów Polski wydawał się być przesądzony. Włodarze Stelmetu Falubazu nie chcieli zapłacić oczekiwanej przez rodziców Patryka kwoty za podpis pod kontraktem. Do akcji wkroczył Unibax, który natychmiast dogadał się ze Sławomirem i Honoratą Dudkami. W Zielonej Górze zawrzało, a fani Stelmetu Falubazu zaczęli pisać listy do działaczy o niedopuszczenie do tego transferu.

Honorowy prezes klubu z Zielonej Góry Robert Dowhan spotkał się z Patrykiem na temat jego pozostania w klubie mistrzów Polski. Później okazało się, że obaj panowie doszli do pewnych ustaleń. Dowhan przyznał nawet, że zawodnik jest bliżej Stelmetu Falubazu niż Unibaksu. Kibicom obiecał, że jak wróci z wakacji, to przedstawi dobrą wiadomość. W tym tygodniu Dowhan kończy swój urlop.

Dudek z kolei wrócił już z wakacji, które spędził w Tunezji, i wciąż się zastanawia. Sam wolałby zostać w Zielonej Górze, gdzie jest uwielbiany przez kibiców. To na tym zawodniku ma być budowany klub i nikt nie chce dopuścić, aby ten żużlowiec opuścił Stelmet Falubaz.

Nieco inne zdanie na ten temat mają rodzice zawodnika. Wielokrotnie wspominali, że jego zawodnik nie jest doceniany w Zielonej Górze, a w Toruniu bardzo go chwalą. Zwłaszcza mama Patryka mocno nalega na przeprowadzkę do Torunia. Pani Honorata pochodzi z woj. kujawsko-pomorskiego, a jej syn urodził się w Bydgoszczy. Do tej pory zawsze rodzice reprezentowali żużlowca w rozmowach kontraktowych i to oni podejmowali ostateczną decyzję. Jak będzie tym razem?

Więcej o: