Sport.pl

Kibice z Torunia oszukani. Nieczyste zagranie Falubazu

Wszystko wskazuje na to, że w rewanżowym meczu finałowym Enea Ekstraligi żużlowcy Unibaksu nie będą mogli liczyć na wsparcie kibiców z Torunia
Powód takiej sytuacji jest kuriozalny. Klub z Zielonej Góry zdecydował, że jeśli Unibax nie weźmie odpowiedzialności za swoich kibiców, to ci nie zostaną wpuszczeni na trybuny. Działacze Falubazu twierdzą, że przygotowali 1000 biletów dla fanów z Torunia w cenie 20 zł. Jednak jak się później okazało, to prawda jest troszkę inna. - Nie było w ogóle takiej rozmowy. Od razu dowiedzieliśmy się, że nasi kibice nie zostaną wpuszczeni. Dla mnie to bardzo przykra sytuacja. Nikt z klubu z Zielonej Góry nic mi o biletach nie wspominał, a także o niskiej ich cenie - powiedział prezes Unibaksu Mateusz Kurzawski.

- Działacze Falubazu doskonale wiedzieli, że my w tym sezonie nie bierzemy odpowiedzialności za swoich kibiców. Jednak proszę też zauważyć, że my od nikogo takiego zapewnienia też nie oczekiwaliśmy. W Toruniu zawsze był i jest sektor dla kibiców gości. Bez względu na to, czy ich klub bierze za nich odpowiedzialność, czy też nie - dodał Kurzawski. Prezes Unibaksu mocno irytuje się takim zachowaniem działaczy z Zielonej Góry. - Nikt w tym sezonie takich problemów nie robił. Nasi kibice jeździli na mecze wyjazdowe i wszystko było w porządku. Dopingowali nas i pomagali w osiąganiu zwycięstw na obcych torach. Teraz nagle ktoś wyskakuje z żądaniem brania odpowiedzialności. Ja tu widzę inne dno - powiedział Kurzawski.

Decyzje działaczy z Zielonej Góry są co najmniej dziwne. Falubaz doskonale wiedział, że w całym sezonie Unibax czegoś takiego nie robił, ale żadnych problemów z kibicami nie było. Dlaczego zatem nagle takie zaskakujące żądania? Są dwa powody. Po pierwsze zamiast kibiców gości na stadionie będą dodatkowi fani gospodarzy. Oni kupią bilety droższe, a to oznaczać będzie większe wpływy do klubowej kasy o ok. 150 tys. zł. Osoba związana z klubem z Zielonej Góry stwierdziła, że taki pomysł zrodził się już w zeszłym tygodniu w klubie. Jedynym zagrożeniem byłaby sytuacja, gdyby Unibax niespodziewanie wziął odpowiedzialność za swoich kibiców.

- U nas zasady są jasne. Nawet jeśli kibice gości nie zapełnią swoich miejsc, to my nie sprzedajemy biletów dla naszych fanów w ich miejsce. Mamy swoje reguły i się ich trzymamy. My nie utrudniamy kibicom z innych miast wspierania swoich żużlowców. Jeszcze będziemy próbowali rozmawiać w tej sprawie z działaczami z Zielonej Góry. Bardzo nam zależy na tym, aby fani z Torunia mogli być na stadionie - powiedział Kurzawski. Włodarze klubu z Zielonej Góry nie chcieli komentować tej sytuacji. Powiedzieli, że rozmowy z toruńskim klubem są prowadzone.



Jakie są państwa opinie na temat tej sytuacji? Czekamy na listy pod adresem redakcja@torun.agora.pl

Więcej o:
Komentarze (4)
Kibice z Torunia oszukani. Nieczyste zagranie Falubazu
Zaloguj się
  • qron

    Oceniono 12 razy 6

    jeżeli miało być 1000 biletów po 20 złotych. To dla zielonogórzan sprzedają po 170 złotych???? (Wyliczyłem to na podstawie tekstu, w którym napisano o 150tys większym wpływie za bilety)

  • kpiarz2

    Oceniono 16 razy 2

    ....no to wielki Falubaz pokazal swoje oblicze, a tak zabiegaja o wizerunek w kraju ...moze nalezy to nagloscic aby cala Polska wiedziala jaki jest naprawde Falubaz.

  • xdt

    Oceniono 18 razy 0

    Za blisko tam maja do Niemieckiej granicy, już zaczynają stosować ich metody. Wredne to takie i podłe.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX