Sport.pl

Gollob chce jeździć na żużlu nawet i jeszcze dziesięć lat

Niespodziewana - choć z przymrużeniem oka - deklaracja żużlowca Unibaksu. 
Tomasz Gollob wyraźnie nabrał entuzjazmu po tym, jak okazało się, że w tym sezonie nie będzie miał raczej takich problemów sprzętowych, jak mogło się wydawać po ogłoszeniu, iż niezbędne są nowe, tytanowe części. Na ciekawe słowa zdecydował się w rozmowie z Przeglądem Sportowym . Potwierdził w nim nieoficjalne na razie informacje, że w przyszłym roku zawody Grand Prix odbędą się w Warszawie - Gollob mówi o nich jak o czymś już przesądzonym. Powiedział także: - Myślę, że jak duński tłumik zadziała, to jeszcze z dziesięć lat pojeżdżę na żużlowych torach. Tajemniczy duński tłumik to element, który jest zgodny z regulaminem, a jednocześnie nie jest zrobiony z tytanu. Gollob najbliższe dni spędzi w Hiszpanii, gdzie trenuje na crossie, a na początku marca jest spodziewany na Motoarenie. Unibax chce wtedy zacząć pierwsze treningi na torze. 

Jak długo powinien jeszcze na żużlu startować Gollob?