Sport.pl

Czy Unibax powinien rozstać się z Miedzińskim? Jest intrygujący pomysł

Wychowanek toruńskiego klubu budzi kontrowersje.
Miedziński ma za sobą kolejny sezon daleki od oczekiwań. Miał być filarem Unibaksu, ale okazał się jedynie skromną podporą, która okazywała się skuteczna sporadycznie. Jego jazda - ale i zachowanie oraz ewentualna przyszłość w toruńskim klubie - budzi spore kontrowersje, a wśród kibiców Unibaksu widać wyraźny podział. Spora jest grupa tych, którzy uważają, że pozycja Miedzińskiego - choćby ze względu na przeszłość - jest niepodważalna. Inni sugerują, że czas się z nim rozstać i szukać innego polskiego żużlowca, który byłby w lidze bardziej stabilny. Do tego grona zalicza się m.in. znany kibic toruńskiego klubu, świetnie znający światek speedwaya dr socjologii UMK Dominik Antonowicz. Na Facebooku zasugerował, że czas, by z Miedzińskim się rozstać, a w jego miejsce zatrudnić np. Krzysztofa Buczkowskiego. Ten - w przeciwieństwie do torunianina - ma za sobą sezon, który może uznać za udany.

W toruńskim klubie takie rozwiązanie nie jest raczej brane pod uwagę, a pozycja Miedzińskiego - według nieoficjalnych informacji - pozostaje niezmiennie silna. Tym bardziej, że ma ciągle obowiązujący kontrakt. Choć można go rozwiązać, byłoby to sprzeczne z koncepcją Unibaksu, który chciał zatrudniać swoich żużlowców na lata.

Adrian Miedziński czy Krzysztof Buczkowski?
Więcej o: