Sport.pl

'Oszołomiony' Ward miał 'krwawienia w mózgu'. W szpitalu ma być krótko

Plan lekarzy: wyjście ze szpitala do domu w poniedziałek.
Ward, który w piątek został pobity przed pubem w angielskim Dorset, z dnia na dzień czuje się coraz lepiej. Ten tydzień ma już spędzić w domu, choć jazda na żużlu jest oczywiście wykluczona.

W szpitalu z Australijczykiem spotkał się już menedżer jego angielskiej drużyny Poole Pirates, Neil Middleditch. Na twitterze stwierdził m.in., że Ward wyglądał na oszołomionego.

Serwis sportowefakty.pl - za stroną bournemouthecho.co.uk - powołuje się na słowa menedżera Piratów mówiącego o "krwawienia w mózgu" Warda. Uraz jednak nie jest tak groźny, jak się początkowo spodziewano.

Tego, co Ward robił w piątek wieczorem przez pubem - nie wiadomo. W Toruniu znany jest w rozrywkowego trybu życia. W Anglii - jak się okazuje - jest podobnie. Australijczyk miał być w lokalu mimo, że w niedzielę czekał go mecz w Zielonej Górze ze Stelmetem Falubazem, a w poniedziałek finał ligi angielskiej.

Unibax na razie sprawy Warda nie komentuje.

Co z niesfornym Darcy Wardem powinien zrobić Unibax?
Więcej o: