Sport.pl

Szalikowcy żużlowi odpalili race na stadionie, choć sędzia groził walkowerem [SONDAŻ]

Gdzie jest granica dbania o oprawę na stadionie?
Do ciekawej - z punktu regulaminu ligi żużlowej - sytuacji doszło podczas niedzielnego meczu żużlowców Unibaksu i Stelmetu Falubazu Zielona Góra.

Na pierwszym łuku, zajmowanym przez szalikowców toruńskiego klubu, odpalono race świetlne. Efekt mógł robić wrażenie, chętnie obraz ten pokazywała w swojej transmisji stacja TVP Sport. Jednak formalnie - wnoszenie rac na stadion i ich odpalanie jest zabronione.

Szalikowcy ryzykowali wynikiem meczu. Sędzia zawodów, widząc race na stadionie, zagroził przerwaniem spotkania i walkowerem dla rywali torunian. Niezależnie od jego gróźb, fani nadal zajmowali się pirotechniką.

Czy słusznie? Na Motoarenie widoczny był podział między zachwyconych efektami z pierwszego łuku oraz grupą osób zirytowanych lekceważeniem sędziego. Czy dla oprawy meczu można ryzykować wynikiem spotkania swojego zespołu? Na opinie czekamy na forum.

Race na meczu, gdy sędzia grozi walkowerem to:
Więcej o: