Sport.pl

Unibax ma długi. Nie płaci Toruniowi za Motoarenę!

Jeśli ktoś myśli, że bogaty klub żużlowy płaci w terminie - myli się.
Tak wynika z danych Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. To on zainwestował w budowę toruńskiego stadionu żużlowego. Formalnie wynajmuje Motoarenę Unibaksowi. Teraz MOSiR przyznał, że toruński klub nie spłaca kwot wynikających z umowy w terminie.

Tak wynika z analizy dziennika "Nowości", który prześwietlił finansowe relacje toruńskich klubów sportowych oraz chętnie wspierającego niektóre z nich magistratu. "Co ciekawe, spółki miejskie dłużne są pieniądze nie tylko ZUS, skarbówce i zawodnikom, ale również samemu miastu" - piszą "Nowości" o sytuacji klubów hokejowego i piłkarskiego. Dziennik dodaje też, że "nie płacą za użytkowanie obiektów".

To łączy je z Unibaksem. Według danych MOSiR, a przytaczanych przez "Nowości", piłkarska Elana i hokejowa Nesta pod koniec czerwca winne były MOSiR po ponad 100 tys. zł. Dziennik komentuje: "Tu - ciekawostka. Rekordzistą i tak był rzekomo zamożny Unibax, winny ponad 370 tysięcy zł".

Od wtorkowego wieczoru za finanse i funkcjonowanie Unibaksu odpowiada nowy prezes. Wojciecha Stępniewskiego zastąpił Mateusz Kurzawski - niedawno pracownik firm Romana Karkosika, a w przeszłości zaufany urzędnik prezydenta miasta, Michała Zaleskiego.

Czy MOSiR powinien udostępnić Unibaksowi Motoarenę, jeśli ten - jak piszą Nowości - ma długi?
Więcej o: