Sport.pl

Unibax zrobił błąd. Pomylił braci-bliźniaków? [SONDAŻ]

Wśród kibiców toruńskiego klubu wre.
Dlaczego Unibax w półfinale ligi wystawił świetnego w niedzielę Emila Pulczyńskiego zaledwie pięciokrotnie?

W półfinale doszło do taktycznego paradoksu. Emil Pulczyński wystartował w meczu z Azotami Tauronem pięć razy - za każdym razem co najmniej nieźle. Jego brat Kamil - znacznie słabszy, niegwarantujący punktów - sześciokrotnie.

Pierwszy zdobył 11 punktów (3, 2, 2, 3, 1). Drugi - 1 (0, 1, w, 0, 0, 0).

To niuans z niedzielnego meczu, ale o - dziś to już tylko spekulacje - być może kolosalnym znaczeniu dla wyniku dwumeczu.

Dlaczego słabszy z Pulczyńskich pojechał w sumie sześć razy, a lepszy - tylko pięć? Możliwe, że Unibax nie zna regulaminu i zakładał, że E. Pulczyński - jako rezerwowy - nie może wystartować w ramach tzw. zastępstwa zawodnika. Jeśli tak - to błąd. Tak robił w tym sezonie np. Stelmet Falubaz Zielona Góra z Patrykiem Dudkiem.

Bardziej prawdopodobna jest jednak inna wersja. Błąd popełniono w biegu nr 2. Menedżer Mirosław Kowalik dość specyficznie ustawił parę Unibaksu złożoną z dwóch żużlowców zastępowanych - Pawła Przedpełskiego oraz Ryana Sullivana. Zamiast nich od razu po biegu młodzieżowym wystartowali Pulczyńscy. Przy czym lepszy Emil został ustawiony jako rezerwa zwykła za Przedpełskiego, a Kamil - jako "zz" za Australijczyka. Lepszym taktycznie rozwiązaniem byłoby ustawienie ich odwrotnie.

Dlaczego Unibax wystawił 6 razy Kamila, a 5-krotnie Emila?
Więcej o: