Jaki tor na półfinał - dla Sullivana i dla tarnowian?

W kontekście kontuzji Ryana Sullivana Unibax przed niedzielnym półfinałem ligi żużlowej ma spory dylemat: przygotować tor pod kątem Australijczyka czy też trudniejszy i zdecydować się na zastępstwo zawodnika?
Sullivan - po upadku w poniedziałkowym meczu ligi angielskiej - z dnia na dzień czuje się coraz lepiej. Lekarze stwierdzili m.in. dwa pęknięcia kości, ale naświetlania laserowe w znanej z leczenia żużlowców klinice dr. Briana Simpsona w Ipswich powodują, że szybko wraca do zdrowia. Czy na tyle szybko, by wystartować w niedzielnym meczu z Azotami/ Tauronem Tarnów?

Unibax w oficjalnym zestawieniu, jakie zgłoszono przed półfinałem, wpisał Sullivana jako prowadzącego parę, z nr. 9. W sobotę ma być w Toruniu, by pierwszy raz od czasu kontuzji wsiąść na motocykl i sprawdzić, czy jest w stanie walczyć na Motoarenie jak zwykle. Unibax w związku z jego urazem na niemały dylemat. Zakładając nawet, że Sullivan będzie w stanie pędzić na motocyklu, trudno oczekiwać, by radził sobie na trudniejszym, nieco błotnistym torze - tym bardziej że za takimi nie przepadał nawet, gdy nie był kontuzjowany. Unibax może więc przygotować nawierzchnię idealnie pod kątem Australijczyka - preferuje tory bardziej gładkie, niewymagające aż tak wielkiego wysiłku. W takich warunkach Sullivan czuje się świetnie - szczególnie na Motoarenie potrafi w ten sposób wygrywać seriami.

Jeśli jednak Unibax przygotuje tor łatwy, będzie to woda na młyn dla tarnowian. Klub może spróbować zaskoczyć rywali, ale wtedy również odczuje to Sullivan.

W związku z jego urazem Unibax ma szansę na tzw. zastępstwo zawodnika. Sullivana zastąpiliby prawdopodobnie Chris Holder, Darcy Ward, Adrian Miedziński oraz Emil Pulczyński. Trudno porównywać ich starty do punktów, jakie mógłby zdobyć zdrowy Australijczyk - szczególnie że wystartowałby zapewne pięciokrotnie.

Mecz Unibax - Azoty/ Tauron w niedzielę o g. 17.30. Transmisja - TVP Sport.