Sport.pl

Stępniewski bezstronnym szefem ligi żużlowej? Wątpliwe!

Dziennikarz TVP Sport Rafał Darżynkiewicz bardzo ostro pisze o Wojciechu Stępniewskim, kandydacie na prezesa ligi żużlowej.
Stępniewski przez kilka ostatnich lat był prezesem toruńskiego Unibaksu. Teraz złożył dymisję z tej funkcji. Jest w klubie dyrektorem zarządzającym. Wkrótce - to ciągle informacje nieoficjalne, choć Stępniewski im nie zaprzecza - będzie kierował spółką organizującą rozgrywki żużlowe w Polsce.

Czy może być prezesem sprawiedliwym i bezstronnym? Nad tym w swoim felietonie zastanawia się Darżynkiewcz. Całość można znaleźć w serwisie redakcji TVP .

Dziennikarz pisze m.in.:

"W niedzielę asa w rękawie miał Wojciech Stępniewski. W niedzielę mógł - do końca sezonu zarządza toruńskim klubem - wsiąść na "białego konia", czyli przymknąć oko na spóźnienie Hancocka. Wbrew regulaminowi, dla dobra dyscypliny uchroniłby żużel przed skandalem, a sędziego przed kompromitacją. Sam w glorii chwały i podziwu wjechałby na fotel prezesa wszystkich prezesów. Stępniewski szansy nie wykorzystał, postawił na Unibax i na to by być bohaterem lokalnym. (...) Dziś trudno bowiem wyobrazić sobie go jako bezstronnego, sprawiedliwego prezesa ligi, który ma poprowadzić polski żużel do lepszego jutra. W końcu on też nie potrafił policzyć KSM-u Azotów Tauronu".

Czy - jak uważa Darżynkiewicz - Stępniewski nie będzie sprawiedliwym i bezstronnym szefem polskiej ligi?
Więcej o: