Unibax w formie. To nie pistolety, ale armaty! [SONDAŻ]

Takiego snajperskiego porównania w kontekście Unibaksu użył po niedzielnym pogromie trener częstochowian Sławomir Drabik. Torunianie są w formie, która pozwalałaby teraz walczyć nawet o mistrzostwo Polski. Zrobią to, pod warunkiem że wygrają w niedzielę w Bydgoszczy
Drabik, jedna z najbarwniejszych postaci polskiego żużla, słynie z nietypowych porównań i bon motów.

Kiedyś twierdził, że o szybkość jego motocykli dba babcia i to ona jest tajemnicą sukcesów na torze. Innym razem opowiedział, że życie profesjonalnego żużlowca to nic innego jak "zawody, ostro w beret, zawody i ostro w beret". Następnym, że "gdyby nie speedway, zająłby się zbieraniem butelek".

Kiedy Unibax wygrał swój mecz w tym sezonie w Częstochowie, Drabik był zirytowany tym, że torunianie narzekali na tor i wręcz nakłonili sędziego do tego, by zmienił stan nawierzchni. Krytykował Unibax, obśmiewał żalącego się na warunki Ryana Sullivana.

Jednak w niedzielę Drabik nie szczędził torunianom komplementów. - W tym meczu widać było cwaniactwo torunian, oni znają każdy centymetr tego specyficznego toru i to wykorzystali. Ten tor nie wybacza żadnego, nawet najmniejszego błędu. Zrobisz coś nie tak, to od razu jesteś z tyłu. Unibax Toruń to nie pistolety, ale armaty. Byli bardzo szybcy, widać to po wyniku - chwalił torunian Drabik.

Wśród torunian już dawno nie było tak wiele optymizmu. - Początek sezonu był bardzo słaby. Ale teraz forma zwyżkuje. U wszystkich zawodników. Przyszła dopiero teraz - analizuje trener Unibaksu Jan Ząbik. - Na początku sezonu było trochę za dużo treningów i jazdy. Teraz zaczęliśmy trochę odpoczywać i wyniki są lepsze - ocenia rezultaty Unibaksu junior Emil Pulczyński. Na pozytywne zmiany w Unibaksie wskazuje Chris Holder.

- Atmosfera w drużynie jest coraz lepsza. My z meczu na mecz także jeździmy skuteczniej. To przekłada się na klimat w zespole - mówił Australijczyk po pogromie częstochowian. W komentarzu dla Radia ESKA stwierdził również, że "nie przyjeżdża do Torunia tylko po to, by wygrywać własne biegi". - Wystarcza mi, jeśli Unibax będzie zawsze zwyciężał. Ja nie muszę - powiedział Holder.

W niedzielę Unibax czekają derby Pomorza i mecz nadzwyczaj ważny dla układu tabeli. Wygrana w Bydgoszczy nad Polonią znacznie przybliży torunian do startu w play-off. Punkt bonusowy jest zdecydowanie w zasięgu Unibaksu - pierwsze spotkanie derbowe zwyciężył 51:39. Jednak teraz gra toczy się nie o jeden, ale o trzy punkty. One są niezbędne, by myśleć o pokonaniu w sezonie zasadniczym zajmującej teraz czwarte miejsce Unii Leszno.

Polonia zdecydowała się przed derbami na odsunięcie od składu Artioma Łaguty.

Rosjanin miał być asem bydgoszczan, a zawodzi raz za razem. Cierpliwość menedżera Polonii Roberta Sawiny się skończyła. Dlatego bydgoszczanie w jego miejsce wystawią zaledwie 17-letniego Rosjanina Wiktora Kułakowa - żużlowca bez żadnego doświadczenia w Enea Ekstralidze. W Polsce zaliczył tylko jeden sparing, ale pozytywnie zaskakuje w swojej krajowej lidze.

Czy Unibax jest w stanie w tym sezonie zdobyć jeszcze mistrzostwo Polski?