Sport.pl

Żużlowy mecz-kuriozum. Unibax wygrał, co drogo kosztuje [ZDJĘCIA]

Unibax w niedzielę bawił się jazdą na tle rywali, których menedżer nawet nie próbował zmniejszać strat do torunian. Najbardziej poszkodowany okazuje się w tym budżet klubu.
Dział księgowości Unibaksu będzie miał po niedzielnym meczu niemały problem.

Widzów było tak niewielu, że Motoarena aż świeciła pustymi miejscami. Ci, którzy przyszli - raczej mieli karnety. Kolejek przed kasami z biletami nie było. Zabrakło nawet szalikowców zajmujących pierwszy łuk na Motoarenie. Nie było ich na prezentacji - stąd była bardzo skromna, wręcz cicha. Gdy szalikowcy do swojego sektora już weszli, okazało się, że jest ich niewiele więcej od grupy z Częstochowy, która okazywała się na Motoarenie najgłośniejsza.

Problem - z punktu widzenia Unibaksu - nie tylko w tym, że kibiców było niewielu. Kłopot to również rozmiary zwycięstwa nad Dospelem/ Włókniarzem. Torunianie zdobyli aż 60 punktów, do których trzeba doliczyć jeszcze 5 bonusów. Za każdy żużlowcom trzeba zapłacić.

Unibax wygrał bardzo wysoko, bo częstochowianie z góry nie nastawiali się w Toruniu na walkę o wygraną. Klub zrezygnował z wystawienia Chrisa Harrisa i Kennetha Bjerre uznając, że trzeba dać szansę drugoplanowym Polakom. Stąd z góry było wiadomo, iż nerwowej walki do 15. wyścigu akurat w tym meczu nie będzie.

To, jak bardzo treningowo częstochowianie traktowali mecz w Toruniu pokazuje przypadek Rafała Szombierskiego.

To jeden z tych żużlowców, których klub chce przetestować - na tle innych Polaków - przed najważniejszą częścią sezonu. I Szombierski - niezależnie od wyniku i tego, jak bardzo odstawał od konkurencji - jeździł bez obaw o to, że zostanie zmieniony. Menedżer Dospelu/ Włókniarza nie zdecydował się go zastąpić choć miał niejedną okazję do tego, by skorzystać z tzw. rezerwy taktycznej.

Paradoksalnie wysoko wygrany przez Unibax mecz, obfitował w ciekawe sytuacje na torze. Największe poruszenie wywołał upadek Grigorija Łaguty, który nie będąc atakowanym, wypadł - rozpaczliwie machając rękoma - ze swojego motocykla niczym z katapulty. Nic mu się nie stało.

Nie brakowało kilku efektownych pojedynków. Dobre wrażenie zostawił na torze nadzwyczaj twardy Mirosław Jabłoński, który swoją agresją i determinacją kilka razy zaskakiwał nawet słynących z odwagi toruńskich Australijczyków. Pewnie jeździł Grzegorz Zengota, a równo - Daniel Nermark. Gdyby w Toruniu skuteczniejszy był Łaguta, a zamiast Szombierskiego startował np. Bjerre, częstochowianie mieli by szansę na bardzo wyrównany pojedynek.

Torunianie dobrze się bawili. Liderzy kończyli swoje biegi zazwyczaj na jednym kole i jakby z premedytacją kręcąc głowami na mecie w stronę trybuny głównej - tak, by widzieli to sponsorzy. Kiedy w 10. biegu pierwsi bieg skończyli Darcy Ward i Adrian Miedziński, obaj symbolicznie unieśli koła swoich motocykli.

Nie wywołało to takiej owacji, jak walka o każdy punkt Karola Ząbika. Zdecydowanie najsłabszy zawodnik Unibaksu - ustępujący teraz nawet coraz lepszym juniorom, Kamilowi i Emilowi Pulczyńskim - starał się, robił co mógł, ale brakowało mu dynamiki. Dlatego gdy w 7. biegu wspólnie z nadzwyczaj pewnym Ryanem Sullivanem pokonał Łagutę, niektórzy z widzów nagrodzili go owacją na stojąco. Później okazało się, że akurat w niedzielę wcale nie trzeba się zbytnio natrudzić, by wygrać z Rosjaninem.

Kolejny raz w Unibaksie bardzo dobrze zaprezentowali się młodzieżowcy. Nie tylko zdeklasowali swoich juniorskich przeciwników z Częstochowy - ci na tle Pulczyńskich wyglądali na znacznie gorzej wyszkolonych. Torunianie coraz lepiej współpracują, szybko podejmują na torze decyzje i lepiej radzą sobie w tłoku na pierwszym łuku.



Wynik meczu

Unibax - Dospel/ Włókniarz 60:30

Unibax: Sullivan 9 (3, 3, 3), Ząbik 4 (0, 2, 1, 1), Miedziński 12 (1, 3, 2, 3, 3), Ward 9 (3, w, 3, 1, 2), Holder 13 (3, 3, 3, 3, 1), K. Pulczyński 5 (2, 1, 1, 1), E. Pulczyński 8 (3, 2, 0, 3)

Dospel: Nermark 9 (1, 1, 2, 2, 3), M. Jabłoński 9 (2, 2, 1, 2, 2), Szombierski 0 (0, 0, 0, 0), Zengota 8 (2, 2, 2, 2, 0), G. Łaguta 2 (1, 1, u, d), Czaja 1 (1, 0, 0, 0), Łęgowik 1 (0, 0, 1)

Jak oceniasz taktykę klubu z Częstochowy?
Więcej o: