Sport.pl

Matej Zagar - kluczowy żużlowiec niedzielnego meczu z Unibaksem?

Kiedy reprezentował Toruń, nie imponował formą. W Gorzowie był asem, który pokonał Unibax. Matej Zagar w niedzielę może być kluczową postacią meczu - tym razem na Motoarenie.
Zagar od początku tegorocznego sezonu jeździ bardzo nierówno. Przed niedzielnym spotkaniem z Unibaksem w Gorzowie ani razu nie zdobył dwucyfrowej liczby punktów. We Wrocławiu zaliczył swój najsłabszy występ - miał zaledwie dwa. Skąd więc nagle znakomity występ na tle Unibaksu?

W niedzielę w pierwszym biegu przegrał z Adrianem Miedzińskim. Choć walczył do końca wyścigu, to torunianin był górą. Wyścig wygrał wtedy Niels Kristian Iversen. Później Zagar odniósł cztery efektowne zwycięstwa i okazał się bohaterem gorzowian - Caelum Stal triumfowała 52:38. Kiedy przeciętnie - jak na swoją klasę - jeździł Tomasz Gollob ciągle próbujący nowych ustawień silników, właśnie punkty Słoweńca były niezwykle istotne.

Jeden powód świetnej jazdy Słoweńca zdradza prezes Unibaksu Wojciech Stępniewski. - Nasi zawodnicy "spinali się" przede wszystkim na starty z Nickim Pedersenem i Tomaszem Gollobem. Bardzo chcieli ich pokonać. Zagar ich zaskoczył raz, potem drugi. A później już był poza zasięgiem. Nasi żużlowcy na starcie powinni pilnować także tego zawodnika - ocenia.

Drugi powód świetnej jazdy Słoweńca to nowy sprzęt. - Kupiłem trzy silniki, które świetnie współgrały z nowymi tłumikami. Cieszę się, że debiut wypadł tak znakomicie. W dopasowaniu sprzętu pomagał mi Tomasz Gollob. Bez jego rad na pewno bym sobie tak dobrze nie poradził - stwierdził Zagar.

W najbliższą niedzielę rewanż - jednak tym razem obie ekipy zmierzą się na Motoarenie. Czy Słoweniec będzie w stanie powtórzyć świetny wynik z Gorzowa?

W zeszłym sezonie Słoweniec zdobył w Toruniu osiem punktów. Caelum Stal niespodziewanie pokonała wtedy Unibax 47:43. Była to jedyna porażka toruńskiej drużyny na własnym torze. - W rewanżu nie tylko punkty Zagara będą potrzebne. Musi pojechać dobrze cały zespół. Ale mam nadzieję że Słoweniec znów zachwyci - powiedział po meczu w Gorzowie trener Stali Czesław Czernicki.

Z gorzowskiego punktu widzenia problem w tym, że po wcześniejszych spotkaniach wyjazdowych trudno spodziewać się wygranej Caelum Stali. Poza wygraną w Tarnowie, gdzie wygrywali dotąd wszyscy, gorzowianie na obcych torach zawodzili. Najpierw na inaugurację przegrali w Rzeszowie, choć PGE Marma musiała radzić sobie bez zawieszonego wówczas Lee Richardsona. Niedawno Caelum Stal przegrała ze Betardem Spartą we Wrocławiu, co wręcz rozwścieczyło prezesa Władysława Komarnickiego. - To był balamaż, kompromitacja! Przy potencjale jakim dysponujemy, taki wynik nie mieści się w głowie - grzmiał. - U siebie powinniśmy wygrywać wszystko. Na wyjazdach zawsze zdobywać bonus - powiedział Komarnicki. W Toruniu gorzowianie chcą nie tylko obronić przewagę 14 punktów z pierwszego meczu. - Jedziemy po zwycięstwo - stwierdził Czernicki.

Mecz na Motoarenie w niedzielę o godz. 19.30. Transmisja w TVP Sport.

Więcej o: