Sport.pl

173 cm energii. Koszykarki mają rozgrywającą

Grała już w Stanach Zjednoczonych, Francji, Luksemburgi, a ostatnio była największą gwiazdą ligi szwedzkiej - nowa rozgrywająca koszykarek Energi ma już niemałe doświadczenie i spore umiejętności. Teraz ma być liderką toruńskiego zespołu.
Energa bardzo szybko zdecydowała się na zatrudnienie zagranicznej rozgrywającej Leah Metcalf - choć dopiero niedawno skończył się sezon ligowy, a niektóre z zawodniczek dopiero zaczynają negocjować kontrakty, klub już podjął pierwszą decyzję kadrową.

Metcalf ma 173 cm wzrostu i jest typową obwodową. Ma 28 lat - po tym, jak grała w barwach uczelni North Carolina w amerykańskiej lidze akademickiej zaczęła profesjonalną karierę w Europie. Ostatni sezon - w lidze szwedzkiej - był dla niej znakomity. Skończyła go z bardzo dobrymi statystykami: niespełna 16 punktów na mecz i ponad 4 asystami. Została wybrana po sezonie najlepszą zawodniczką drużyny, która w lidze sięgnęła po mistrzostwo kraju. W całym sezonie tylko w jednym meczu miała mniej niż 11 punktów - tylko dlatego, że jej zespół wygrał to spotkanie bardzo wysoko, a czarnoskóra Amerykanka była na parkiecie krócej niż zwykle.

Atutem Metcalf jest szybkość - zazwyczaj łatwo mija rywalki i dobra skuteczność. Amerykanka ma po sezonie w Szwecji świetną statystykę z dystansu. Oddała w sezonie 103 rzuty, trafiła 46 - to daje jej niemal 45 proc. udanych akcji. W Szwecji jest uznawana za zawodniczkę, która bardzo chętnie bierze na siebie odpowiedzialność za grę w ataku.

W Enerdze na pewno nie będzie już Agaty Gajdy. Rozgrywająca, która spędziła w toruńskim zespole dwa ostatnie sezony i była kapitanem drużyny, przenosi się do CCC Polkowice. To jej powrót do tej drużyny - właśnie z niej trafiła wcześniej do Torunia.

Możliwe, że nową zawodniczką Energi będzie reprezentacyjna środkowa Marta Jujka, która dotychczas reprezentowała Lotos Gdynia. Nieoficjalnie mówi się, iż już porozumiała się z toruńskim klubem w sprawie kontraktu. Do drużyny wrócić ma też Charity Egenti. Wysoka skrzydłowa była silnym punktem zespołu w przeszłości. Teraz jest już po narodzinach dziecka i wraca do zawodowej koszykówki. Jej sporym atutem może być podwójne obywatelstwo - stara się o polski paszport.

W nowym sezonie zmienią się zasady korzystania z polskich koszykarek. Dotychczas na parkiecie przez cały czas musiały być dwie. Teraz - tylko jedna. To efekt decyzji, jaką zarząd Polskiego Związku Koszykówki podjął niedawno w Lublinie.

Co to oznacza dla Energi i innych ekip ligi? W składzie meczowym - złożonym z 12 zawodniczek - musi być co najmniej sześć krajowych koszykarek. Jedna mniej jest dopuszczalna tylko w ekipach, które będą walczyć w europejskich pucharach. Postawienie na więcej Polek oznacza oszczędności - mniejsze koszty związane z opłatami licencyjnymi za grę w ekstraklasie.



Tak gra Metcalf



Więcej o: