Najlepsi młodzi koszykarze walczą o złoto

Dwaj koszykarze, którzy za kilka lat mogą być filarami seniorskiej reprezentacji Polski dziś rozpoczną walkę o awans toruńskiej Katarzynki do finału mistrzostw Polski. W hali przy ul. Grunwaldzkiej do niedzieli można zobaczyć więcej przyszłych gwiazd.
Szkolną salę, w której torunianie oglądali kilkanaście lat temu mecze ekstraklasy, a miejskim zespołom służy do dziś, świetnie zna Przemysław Karnowski.

Wielki jak dąb środkowy jeszcze niedawno jeździł na mecze toruńskiego II-ligowego SIDEn jako kibic - z grupą kolegów i wielkim biało-niebieskim bębnem. Sam też w tym czasie trenował koszykówkę.

Zwrot w jego życiu nastąpił przed rokiem, kiedy pojechał - jako jeden z filarów kadry do lat 17 - na mistrzostwa świata do Niemiec. Tam okazał się najlepszym środkowym turnieju i błyskawicznie zaczął być postrzegany jako gracz, który może zrobić wielką międzynarodową karierę. Kilka tygodni temu zagrał w Nike Hoop Summit - amerykańskiej imprezie koszykarskiej, na którą zapraszani są najlepsi młodzi gracze ze świata. Karnowski błyskawicznie przestał być nieznanym 214-centymetrowym dryblasem, a kandydatem nawet do kontraktu w lidze NBA.

W porównaniu z przeszłością nie zmieniło się jedno - nadal gra w kategorii juniorów dla toruńskiej Katarzynki. W II lidze reprezentował Szkołę Mistrzostwa Sportowego z Władysławowa, co jednak nie koliduje z jego występami w barwach Katarzynki, z którą jest związany od początku kariery.

I też od jej początku doradza mu ojciec-trener. Bonifacy Karnowski szkoli młodzież Katarzynki, która od dziś będzie gospodarzem finałowego turnieju do lat 18.

Drugim filarem torunian jest Tomasz Gielo. Skrzydłowy również ze srebrnej reprezentacji 17-latków trafił do Katarzynki po namowach Karnowskiego. Dzięki duetowi podkoszowych torunianie często mają ogromną przewagę fizyczną. Karnowski junior nie ma wśród rówieśników rywala o równie pokaźnych gabarytach. Gielo jest niższy - ma 202 cm - i szczuplejszy. Doskonale uzupełnia Karnowskiego w walce o zbiórki i punkty spod tablicy.

Torunianie zaczną dziś rywalizację od starcia z Koroną Kraków (godz. 15, wstęp wolny). To teoretycznie słabszy z ich rywali grupowych. Aby przejść do następnego etapu trzeba pokonać Koronę i jedną z ekip znad morza - GTK Gdynia lub Trefl Sopot. To jednak drużyny, które są uważane za trudnych przeciwników.

Dziś Katarzynka - w trakcie meczu z Koroną - musi zwrócić uwagę na Jakuba Maksymiuka. To jeden z najlepszych pod względem punktów 18-latków w Polsce. Przeciętnie na mecz notuje ich ponad 21 dodając jeszcze średnio 7 zbiórek, 4 asysty i niespełna 5 przechwytów. Krakowianie będą mieli za to problem z grą pod tablicami. Najwyżsi zawodnicy mają ok. 195 cm wzrostu, a więc Karnowski jest od nich wyższy o głowę. Center Katarzynki w turniejach młodzieżowych w tym sezonie ma imponujące statystyki - 27,5 pkt., 13,8 zb., 3,3 as., i 3 bloki na mecz. Liczby osiągane przez drugiego z liderów - Gielo - też mogą robić wrażenie (20 pkt., 12 zb., 2 as., 2 bl.).



Skład Katarzynki: 4. Igor Kamiński (rozgrywający, 180), 5. Maciej Piechota (rzucający, 188), 6. Karol Zaniewski (skrzydłowy, 185), 7. Przemysław Karnowski (środkowy, 214), 8. Michał Sekuła (skrzydłowy, 193), 9. Tomasz Stankiewicz (skrzydłowy, 191), 10. Olaf Szymański (rozgrywający, 188), 11. Dajan Kamiński (skrzydłowy, 188), 12. Tomasz Gielo (skrzydłowy, 202), 13. Adrian Dominiak (skrzydłowy, 193), 14. Mateusz Burnat (środkowy, 194), 15. Jakub Broczek (skrzydłowy, 195), 22. Mateusz Czubachowski (rzucający, 186), Bartosz Gałecki (skrzydłowy, 187)



Na kogo warto zwrócić uwagę w czasie turnieju?

Piotr Niedźwiedzki

WKK Wrocław, center, 210 cm

Podkoszowy klubu ze stolicy Dolnego Śląska już teraz jest uważany za zawodnika, który mógłby grać nawet w seniorskiej ekstraklasie. Silny, sprawny, dobrze rzucający z półdystansu reprezentant Polski zazwyczaj dominuje w strefie podkoszowej. Kandydat do tytułu najlepszego strzelca turnieju. Dzięki niemu WKK jest zdecydowanym faworytem mistrzostw.



Jakub Koelner

WKK Wrocław, obrońca, 184 cm

Kolega klubowy Niedźwiedzkiego także robi spore wrażenie. Świetnie kontroluje tempo gry, potrafi jednym zwodem zmylić swojego rywala blokującego mu drogę pod kosz. Koelner w reprezentacji ma pewne miejsce, a rówieśników zwykle przewyższa sprytem i przygotowaniem fizycznym.



Filip Matczak

Zastal Z. Góra, obrońca, 184 cm

Jeden z najbardziej utalentowanych pod względem ofensywy juniorów w Polsce. Leworęczny Matczak jest bardzo dobrze przygotowany kondycyjnie - bez problemu wytrzymuje tempo intensywnych spotkań i chętnie bierze na siebie odpowiedzialność za wynik. Z dystansu rzuca przeciętnie, ale trudno go powstrzymać przy dynamicznych wejściach pod kosz.



Aleksander Leńczyk

ŁKS Łódź, 195 cm, obrońca

Kiedy ma piłkę w dłoniach - rzuca. Średnio na mecz robi to niespełna 20 razy. Uchodzi za jednego z najwszechstronniejszych koszykarzy młodego pokolenia w Polsce.

Więcej o: