Energa bez liderek rozgromiła w Bydgoszczy koszykarki Artego

Zaledwie jeden mecz wystarczył koszykarkom toruńskiej Energi, by rozstrzygnąć w rywalizacji z Artego Bydgoszcz, która z drużyn powalczy o piąte miejsce w sezonie.
Energa Toruń nadspodziewanie łatwo rozgromiła w Bydgoszczy zespół Artego 91:59 i praktycznie może być już pewna gry o piąte miejsce Ford Germaz Ekstraklasy. Rewanżowe spotkanie powinno być formalnością.

- Nie sądziłem, że uda się tak łatwo wygrać ten mecz - przyznał tuż po zakończeniu spotkania, trener Energi, Elmedin Omanić.

Wątpliwości Bośniaka wynikały z kilku powodów. Po pierwsze, torunianki miały prawo być zmęczone. Energa dopiero po trzech wyrównanych spotkaniach ćwierćfinałowych uległa AZS Gorzów, zaś Artego dwukrotnie wysoko przegrało z CCC Polkowice. Bydgoszczanki miały więc dwa razy więcej czasu by przygotować się do meczu. Ponadto, w zespole toruńskim z powodu kontuzji nie zagrały dwie podstawowe zawodniczki - Monika Krawiec oraz Alicia Gladden.

- Lekarz zalecił by Monika nie grała w tym meczu i być może nie wystąpi już do końca sezonu. Cały czas ma problem ze ścięgnem Achillesa. Alicia zaś podczas ostatniego meczu w Gorzowie naciągnęła miesień pachwiny. To jest bardzo bolesna kontuzja - tak Omanić tłumaczył absencje liderek Energi.

Bydgoszczanki były tylko tłem dla bardzo dobrze dysponowanych tego dnia zawodniczek Energi. Kibice oglądający spotkanie mogli wręcz mieć wątpliwości, która z tych drużyn częściej trenuje w hali przy ul. Glinki.

Zawodniczki Artego miały ogromne problemy ze skutecznością. Bez znaczenia była odległość od kosza. Podopieczne Adama Ziemińskiego pudłowały tak samo często z półdystansu - 19/48 za 2 (39 proc.), jak i z dystansu - 5/14 za 3 (35 proc.). Równie źle było z linii rzutów wolnych - 6/10 za 1 (60 proc.). Zupełnie inaczej było w przypadku gości. Częściej niż co drugi rzut torunianek był celny. Mogły pochwalić się bardzo wysoką skutecznością w rzutach za 2 punkty - 22/37 (59 proc.), jak i rewelacyjną statystyką za 3 punkty - 9/15.

- Mecz bez historii. Świetna dyspozycja torunianek od początku ustawiła zawody i już w tej chwili można gratulować Enerdze, że będzie grać o miejsca 5-6 - przyznał trener Artego Bydgoszcz, Adam Ziemiński.

Artego prowadziło tylko na początku spotkania po akcjach Natalii Mrozińskiej. Torunianki szybko jednak przejęły inicjatywę i przy stanie 4:1 dla gospodyń, zdobyły 12 punktów z rzędu. Z każdą kolejną minutą torunianki powiększały swoją przewagę. Było to możliwe nie tylko dzięki bardzo dobrej grze w ataku, ale także skutecznej defensywie.

- Dobrze zagrałyśmy w obronie. Pozwoliłyśmy zdobyć gospodyniom tylko 59 punktów we własnej hali. To bardzo dobry wynik i obyśmy tak dobrze w obronie grały nadal - cieszyła się Veronika Bortelova, rozgrywająca Energi.

Toruńska drużyna zdominowała grę pod tablicami. Torunianki zanotowały o 12 zbiórek więcej niż zawodniczki Artego. Ponadto, w trzeciej kwarcie podczas walki o piłkę pod własnym koszem, kostkę skręciła podstawowa zawodniczka zespołu bydgoskiego, Agnieszka Szott. Tym samym dołączyła do grona kontuzjowanych zawodniczek drużyny bydgoskiej. Od początku mecz z ławki rezerwowych oglądała bowiem Monika Sibora, którą także uraz wykluczył z gry. I tu pojawił się kolejny problem trenera Ziemińskiego - rezerwowe. Dublerki Artego w całym meczu zdobyły w sumie tylko 13 punktów, natomiast zmienniczki w Enerdze prawie 3 razy więcej - 37.

Swoje pierwsze punkty z gry dla Katarzynek w tym sezonie zdobyła również torunianka Paulina Olszak, wychowanka Energi. Zresztą udane wejście pod kosz juniorki wywołało ogromny aplauz grupy toruńskich kibiców, którzy w tym momencie zagłuszyli zrezygnowanych już bydgoszczan, skandując: "Paulina Olszak!".

W środę w Toruniu mecz rewanżowy. Nie będzie potrzeby rozgrywania spotkania w innej hali niż ta przy ul. Grunwaldzkiej. Pod koniec ubiegłego tygodnia naprawiona została tablica świetlna. To przez jej awarię władze PLKK zakazały rozgrywać spotkań w hali przy ul. Grunwaldzkiej. Wymieniony został pulpit sterowniczy oraz całe okablowanie - nic nie stoi już na przeszkodzie by zakaz został uchylony.

Zwycięzca rywalizacji toruńsko-bydgoskiej w dwumeczu o 5 miejsce zmierzy się wygranym pary Lider Pruszków - Tęcza Leszno.

Wynik meczu

Artego Bydgoszcz - Energa Toruń 59:91

Kwarty: 9:18, 14:20, 18:30, 18:23

Energa: Tłumak 16 (3), Bortelova 14 (1), Maksimović 14, Gajda 13 (2), Radwan 8 (2), Murphy 8 (1), Perostijska 8, Małaszewska 4, Radunović 4, Olszak 2.