Unibax zrezygnował z Węgier. Woli Gniezno

Toruński klub zadecydował, że rezygnuje z wyjazdy na Węgry i treningów na torze w miejscowości Gyula. Zamiast tego ma szlifować formę w Gnieźnie. Liczy też na to, że zdąży jeszcze sprawdzić nawierzchnię Motoareny.
Wyjazd do Węgier był już raz odłożony - ze względu na złą pogodę w Gyuli.

Teraz Unibax uznał, że daleki wyjazd nie ma sensu w sytuacji, gdy w Polsce coraz więcej torów już nadaje się do jazdy. Tak jest np. w Gnieźnie, gdzie dziś i jutro mają być zawodnicy trenera Jana Ząbika.

W tym czasie na toruńskiej Motoarenie ma być kładziona nowa nawierzchnia. Unibax zakłada, że już na początku nowego tygodnia tor będzie gotowy do jazdy - w planie są wkrótce mecze sparingowe rozgrywane na toruńskim obiekcie. Rywalem ma być m.in. Unia Leszno.

Ten według planów ma być do ich dyspozycji zgodnie z planem, czyli do końca marca. Teraz trwają na nim prace związane z montażem zadaszenia. Choć mróz na kilka dni wstrzymał tempo robót, tor Motoareny w większości jest już ukryty.

Zanim treningi torunian rozpoczną się na dobre, żużlowcy spotkają się w kościele w Górsku. Tam w niedzielę tradycyjnie odbędzie się wyjątkowa msza święta, na którą od dwudziestu lat przyjeżdżają zawodnicy z Torunia, Bydgoszczy i Grudziądza. W tym roku msza odbędzie się o godz. 11, a poprowadzi ją kapelan żużlowców, ks. Piotr Prusakiewicz. Transmitowana będzie przez TVP Bydgoszcz.

Tymczasem najbliżsi rywale Unibaksu stracili jednego ze swoich podstawowych zawodników. Podczas treningów na torze w Gnieźnie kość uda złamał Grzegorz Zengota, żużlowiec Falubazu Zielona Góra - to oznacza, że czeka go operacja, a występ przeciwko Unibaksowi jest wykluczony.

Sezon rozpocznie się w kwietniu.