Gajewski: - Był żużlowiec, który psuł klimat w Unibaksie

Kogo ma na myśli menedżer toruńskiego zespołu w ostatnim sezonie?
WCZORAJ PRZECZYTANE:

Serwis internetowy Sportowefakty.pl - fragment wywiadu z Jackiem Gajewskim, dotychczasowym menedżerem żużlowców toruńskiego Unibaksu.

"Przyznaję, był (Wojciech Stępniewski, szef toruńskiego Unibaksu - red. GW) zadowolony z tego, co robiłem. Natomiast głównym problemem w toruńskiej ekipie była na pewno zła atmosfera. To często ważyło na wyniku. Każdy dobry obserwator zauważył pewnie, że zawodnicy zachowywali się zupełnie inaczej niż w sezonie 2007 czy 2008. Dla mnie była to jedna z głównych przyczyn słabszych wyników w tym roku. Chcąc to naprawić, trzeba by oczyścić atmosferę w drużynie, aby chłopacy lepiej się traktowali. Aby cała ta maszyna, jaką jest zespół, zaczęła lepiej funkcjonować.

Kto w takim razie wpływał na złą atmosferę w zespole?

- Nie chcę publicznie wymieniać nazwiska tego zawodnika, bo mógłbym mu zaszkodzić. Generalnie, jeżeli chodzi o atmosferę, to prawie każdy zawodnik miał wpływ na to, co się w ekipie działo. Ale największe "zasługi" w tym wszystkim miał tylko jeden zawodnik".

O jakim zawodniku mówi Gajewski?