Hokeiści silniejsi. Proszkiewicz wraca do Torunia

Wielkie wzmocnienie hokeistów toruńskiej Nesty. Kontrakt z drużyną podpisze Tomasz Proszkiewicz, który kilka lat temu był liderem drużyny TKH kiedy ta zaliczała swoje największe sukcesy.
Proszkiewicz dotychczas był zawodnikiem GKS Tychy, ale już rozwiązał kontrakt z tym zespołem.

Kilka lat temu przenosił się na południe Polski z TKH jako czołowy napastnik ligi, filar toruńskiej drużyny i reprezentant kraju. W Tychach miał okazję do świętowania mistrzostwa Polski. Na początku był podstawowym graczem, ale później miał problemy z pewnym miejscem w drużynie.

Proszkiewicz kontrakt z Nestą ma podpisać na początku nowego tygodnia. Według informacji pochodzących z toruńskiej drużyny to już tylko formalność - wszystkie detale umowy zostały dopięte.

Wcześniej były rozbieżności finansowe, ale ostatecznie oczekiwania Proszkiewicza zmniejszyły się do poziomu akceptowalnego przez zarząd Nesty. Działacze toruńskiej drużyny od początku sezonu powtarzają regularnie, że nie będą podpisywać kontraktów nierealnych do spełnienia - kiedy hokeista ma zbyt wysokie wymagania, klub rezygnuje z jego usług.

Czego można spodziewać się po grze Proszkiewicza? Nigdy nie był graczem bardzo szybkim - co nie dziwi w kontekście jego wzrostu. Ponad 190-centymetrowy hokeista świetnie panuje nad krążkiem, silnie uderza i przede wszystkim ma instynkt napastnika. Często zdobywał w ekstraklasie bramki, które wynikały właśnie z dobrego ustawienia na lodzie. Na jego powrót do pełni formy trzeba poczekać - ostatnio leczył kontuzję łokcia i badania lekarskie w Toruniu mają odpowiedzieć na to, jak szybko będzie się regenerował.

Angaż Proszkiewicza dla Nesty oznacza jeszcze mocniejsze zestawienie ataku. Torunianie w tym sezonie już imponowali zrozumieniem w ofensywie, ale brakowało im gracza doświadczonego - potrafiącego wykorzystać słabości rywali. Za takiego uchodzi Proszkiewicz. Trener Nesty Wiesław Walicki mówił niedawno w wywiadzie dla "Gazety": - Proszkiewicz to dobry zawodnik. Może już nie bardzo szybki, ale świetny technicznie. Trzeba się zastanowić z kim będzie grał w jednej piątce, kto będzie potrafił z nim grać i kto będzie chciał. To wcale nie jest taka prosta sprawa. Ale to już moje zadanie, by odpowiednio ustawić skład.

Atutem w negocjacjach z Proszkiewiczem była Bydgoszcz. Wychowanek tamtejszego BTH chciał wrócić w rodzinne strony, więc nie miał zbyt dużego wyboru. Zamieszka jednak nie w Bydgoszczy - kiedyś dojeżdżał z niej na treningi zespołu - a z Torunia.