Gajewski: Chris Holder to problem Darcy'ego Warda

Ward musi się skupić na sobie, swojej karierze. A nie na Holderze - tak o indywidualnym mistrzu świata juniorów, który miał być filarem żużlowego Unibaksu Toruń na lata mówi menedżer klubu.
Rozmowa z Jackiem Gajewskim

Filip Łazowy: Kierownictwo Unibaksu zadecydowało, że Darcy Ward nie pojedzie w niedzielę w rewanżowym meczu z Betardem Wrocław w Toruniu. Dlaczego? Sam odmówił jazdy, czy jest jakiś inny powód?

- Powód? Bardzo prosty. Darcy jest w słabej formie i rezygnujemy z jego usług w niedzielnym spotkaniu. Jego średnia biegopunktowa to mnie niż jeden. To znacznie mniej niż oczekujemy tego od mistrza świata juniorów. Myślę, że kibice są tego samego zdania.

Mówi się też, że Australijczyk ma już dość Torunia i dlatego nie chciał startować w pierwszym meczu o brąz.

- To czy Ward sam nie chce jechać to skomentuję w jeden sposób: sam wie że kompletnie mu nie wychodzi i jest zniechęcony.

Forma Warda to coś dziwnego. W Polsce jeździ fatalnie, ale już w lidze angielskiej właśnie zdobył 10 punktów i dwa bonusy - i to w półfinale rozgrywek. Na Wyspach potrafi wygrywać. Co dzieje się z nim w Polsce?

- Mam dla pana szybki test. Który z zawodników startujących w półfinałach w Anglii zdobył dwucyfrową liczbę punktów w spotkaniach o medale w naszym kraju?

Leon Madsen.

- No właśnie. Widzi pan? Tam poziom jest po prostu znacznie niższy. Wystarczy spojrzeć z jakimi rywalami ścigał się Ward. Te jego dziesięć punktów zdobytych w Anglii zupełnie mnie nie przekonuje.

Jadąc z parze z Chrisem Holderem radził sobie świetnie. Obaj Australijczycy znakomicie jechali parą - widać, że doskonale się rozumieją na torze. Trzy biegi wygrali podwójnie. To też bez znaczenia?

- I co z tego? Problemem Warda jest właśnie Holder.

To jego wielki przyjaciel - wszędzie razem podróżują. To może przeszkadzać młodemu żużlowcowi?

- Zamiast skupić się na sobie i swoich startach Darcy jest jakby asystentem tego drugiego. Fajnie, że sobie pomagają, ale nie wszyscy na tym korzystają. Moim zdaniem źle, że w Anglii jeżdżą w jednej drużynie.

Kto zastąpi Warda w niedzielę? Do składu wróci Michael Jensen czy też zdecyduje się pan na parę polskich juniorów?

- Raczej będzie to Duńczyk. Kamil Pulczyński jeszcze nie jest w pełni sił po kontuzji. Nie będziemy ryzykować teraz jego startu. Wszystko wskazuje na to, że Jensen będzie w składzie w ostatnim spotkaniu sezonu.

Pożegnanie z Wardem dotyczy tylko jednego spotkania, czy to już definitywnie koniec jego kariery w Toruniu?

- To już pytanie nie do mnie. Wiem jedno - że Ward ma olbrzymi potencjał, którego niestety nie wykorzystuje. Trochę się zagubił i musi sam sobie wszystko w głowie poukładać. Jest przecież bardzo młody i tak w życiu bywa. Sam musi wiele spraw przemyśleć i skupić się na sobie, a nie na Holderze.

Czy Ward powinien zostać wyrzucony z Unibaksu?