Który hokeista chce w Toruniu zarabiać 2 tys. euro?

Takiej kwoty oczekuje za grę w Toruniu bramkarz hokejowej reprezentacji Polski Przemysław Odrobny. Jest gotów przenieść się do nowej spółki natychmiast. Pod warunkiem, że otrzyma tak wysoki kontrakt.
Hokeiści KS Toruń HSA w poniedziałek rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu. Podopieczni trenera Wiesława Walickiego 6 sierpnia zaczną walkę w barażach o awans do ekstraklasy. Zawodnicy z całej Polski już deklarują chęć gry w nowym klubie.

Jeszcze kilka dni temu sytuacja toruńskiego hokeja wydawała się niezwykle trudna. Jednak od momentu podpisania aktu notarialnego nowej spółki z udziałem miasta, zaczęło się to zmieniać.

Celem sportowym zespołu prowadzony przez Walickiego i jego asystenta Marka Góreckiego jest walka o awans do ekstraklasy. Pierwszą szansą są mecze barażowe, które rozpoczną się 6 sierpnia. Rywalami toruńskiej drużyny będą zespoły MMKS Nowy Targ, HC GKS Katowice i Orlika Opole. Tylko zwycięzca tej rywalizacji awansuje do ekstraklasy.

Na poniedziałkowych zajęciach było 18 zawodników. Jednak Piotr Winiarski, który jest kontuzjowany, tylko przyglądał się jak jego koledzy grają w piłkę. Chorzy są Michał Wieczorek i Michał Wąsik. Wczoraj na zajęciach było już 20 hokeistów. - Tylu graczy liczy nasza kadra. Przynajmniej na razie, bo cały czas są prowadzone rozmowy na temat wzmocnień. Pan Andrzej Kończalski (były prezes TKH Toruń, teraz udziałowiec nowej spółki - red.) pojechał do Gdańska, by spotkać się z prezesem Stoczniowca Markiem Kosteckim i porozmawiać o kilku zawodnikach - powiedział Walicki.

Toruński szkoleniowiec jest bardzo zadowolony z tego, jak jego podopieczni przepracowali czas urlopów. - Jestem mile zaskoczony. Nikt nie miał nadwagi, właściwie każdy dbał o swoją sylwetkę i kondycję. To dobrze świadczy o zawodnikach stwierdził Walicki.

Od poniedziałku w internecie zamieszczona jest informacja, że hokeiści chętni do gry w KS Toruń HSA mogą się zgłaszać do klubu na rozmowy. Zainteresowanie jest zaskakujące. Do klubu zgłaszają się zawodnicy nie tylko z Polski, ale również z Niemiec, a nawet Kanady. - Wśród tych, którzy przysłali swoje oferty jest m.in. bramkarz Piotr Jakubowski. Jednak największym zaskoczeniem był fakt, że zadzwonił ojciec Przemysława Odrobnego. Powiedział wprost, że syn przyjdzie grać do Torunia, jeśli otrzyma pensję w wysokości 2 tys. euro - stwierdził Walicki. - To bardzo duża kwota. Powiedziałbym nawet, że ogromna. Nas na płacenie takich pieniędzy nie stać. Ale to działacze nowej spółki zdecydują. Pan Kończalski w Gdańsku rozmawiał m.in. z tatą Odrobnego - powiedział prezes Sokołów Toruń Ignacy Krasiński. Ten klub jest odpowiedzialny za przygotowanie zawodników do baraży i budowę składu na nowy sezon.