Nokaut nadmorski. Energa poza finałem ligi

Energa jednak poza finałem ligi. W najważniejszym meczu, w czwartek, torunianki zostały zdeklasowane przez zespół Lotosu. Jednak i tak mają szansę na historyczny wynik - od jutra zaczynają walkę o brązowy medal mistrzostw Polski.
W czwartek wątpliwości nie było. Lotos w swojej hali całkowicie zdominował mecz i już po dwóch kwartach mógł świętować awans do finału.

Torunianki grały zupełnie nie tak, jak planowały. Widać było ich zmęczenie - poruszały się wolniej od rywalek, miały też wielkie problemy ze skutecznością.

Gdynianki kolejny raz - tak, jak w czwartym meczu półfinałowym - były świetnie przygotowane taktycznie na powstrzymanie najlepszych w ofensywie koszykarek Energi. Mało do gry wnosiła Charity Egenti, problemy ze swoimi tradycyjnymi wejściami pod kosz miała Agata Gajda. Potwierdziło się, że Energa gra źle w ofensywie, jeśli te dwie zawodniczki nie zdobywają punktów. Powtórzyła się także sytuacja z meczu wtorkowego - Egenti bardzo szybko, bo już w pierwszej kwarcie miała trzy przewinienia. To wszystko spowodowało, że plany torunianek runęły już w pierwszej połowie spotkania.

Trener Elmedin Omanić próbował zaskoczyć Lotos wystawiając w podstawowym składzie potężną Tyeshę Fluker, która sprawiała problemy środkowej gdynianek Ivanie Matović. Ale mistrzynie Polski to nie tylko Serbka. Wczoraj bardzo dobry mecz zaliczały wszystkie zawodniczki Lotosu. Inaczej było w Enerdze.

W drugiej kwarcie po serii strat i rzutów z dystansu Lotos wypracował nawet ponad 20-punktowe prowadzenie. Zdenerwowany Omanić próbował wszystkiego. W pewnym momencie posłał nawet na parkiet "piątkę" całkowicie eksperymentalną - z Patrycją Bajerską, Iloną Jasnowską i Dagną Szczechowiak w składzie. Było to niczym sygnał dla podstawowych zawodniczek Energi, które nie spełniały jego oczekiwań, ale meczu nie zmieniło - Energa niezmiennie nie radziła sobie w ataku.

Mecz skończyła z fatalną skutecznością - 34 proc. za 2 pkt. i 12 proc. za 3 (3/15 prób). Torunianki myliły się także z linii rzutów wolnych (9/19).

Do finału awansował Lotos, ale sezon dla Energi się nie skończył - w sobotę i niedzielę torunianki zagrają w meczach o brązowy medal z CCC Polkowice. Te dwa spotkania w hali przy ul. Grunwaldzkiej prawdopodobnie będą rozegrane o g. 18.



Wynik meczu

Lotos - Energa 76:48

Kwarty: 17:8, 27:9, 14:13, 18:18

Lotos: Halvarsson 14 (1), Hodges 13 (2), Phillips 12 (2), Wright 9 (1), Leciejewska 8, Tomiałowicz 7 (2), Matović 5, Kaczmarska 4, Urbaniak 4, Jujka 0, Mukosiej 0, Sosnowska 0

Energa: Fluker 11, Gladden 8, Egenti 5 (1), Gajda 5 (1), Jasnowska 5 (1), Gulak-Lipka 5, Pilav 2, Bajerska 1, Radwan 0, Szczechowiak 0, Olszak 0