Ach nasz drogi żużel. Gdzie najbardziej?

Wszystkie kluby Speedway Ekstraligi podały już ceny karnetów w nadchodzącym sezonie. Najbardziej narzekają kibice w Gorzowie, gdyż za całoroczne wejściówki zapłacą najwięcej. W Toruniu tanio też nie będzie.
Od kilku sezonów fani żużla coraz częściej wolą kupować karnety niż tradycyjne jednorazowe bilety. Nie trzeba wtedy za każdym razem stać w kolejce po wejściówkę. W zeszłym roku na mecze Unibaksu był największy popyt. Kibice na niektóre spotkania musieli czekać przynajmniej kilka godzin.

Dlatego każdy klub stara się tak przygotować ofertę cenową karnetów, aby sprzedać ich jak najwięcej. To gwarantuje wysoką frekwencję na każdym spotkaniu.

Największą popularnością całoroczne wejściówki cieszą się w Zielonej Górze. W pierwszym tygodniu sprzedano już ponad 2 tys. karnetów. Działacze Falubazu spodziewają się, że do marca kibice wykupią około 10 tys. Jeśli prognozy się sprawdzą, to do kasy klubowej mogą wpłynąć nawet trzy miliony złotych. Ceny za karnety żółte i niebieskie to 290 zł. Na trybunę wejściówka kosztuje 500 zł. Jednak karnety nie będą obowiązywały na wszystkie spotkania, a tylko na te z fazy zasadniczej i jeden w play-off.

W Toruniu nie jest tanio, ale też nie jest najdrożej. Trzeba jednak przyznać, że na Motoarenie kibice mogą oglądać widowiska żużlowe w komfortowych warunkach. Karnet na strefę zieloną wynosi 320 zł ulgowy (dla młodzieży do lat 18.) oraz 350 zł normalny. Na strefę niebieską normalny jest droższy o 20 zł. Najdroższe karnety na trybunę główną, które kosztują 900 zł. Klub wprowadził także srebrne i złote karty, które umożliwiają wejście do parku maszyn przed i po zawodach. W tej ostatniej ofercie jest także miejsce parkingowe.

Najtańsze wejściówki obowiązywać będą we Wrocławiu. Karnety ulgowe w zależności od zajmowanego sektora kosztują od 130 zł do 160 zł, natomiast normalne od 255 zł do 320 zł. Ciekawostką jest fakt, że ulgowe karnety mogą nabywać jedynie osoby do 15. roku życia. Starsi muszą już kupować normalne wejściówki. Wejście na trybunę Stadionu Olimpijskiego w stolicy Dolnego Śląska kosztuje 190 zł i 380 zł.

Na przeciwnym biegunie jest klub z Gorzowa. Tam za karnety kibice muszą słono zapłacić. Na trybunę niską ceny ustalono na 200 i 300 zł. Wyższy poziom? Rośnie też cena - o 100 zł.

Sporo. Działacze Stali stwierdzili jednak, że oglądanie w akcji jednocześnie Nicki Pedersena i Tomasza Golloba musi sporo kosztować. Ale i tam kibice nie zawodzą, do tej pory fani wykupili już ponad 1000 karnetów.

W Bydgoszczy stadion podzielono na dwa sektory. Na drugim łuku całoroczne wejściówki kosztować będą 140 zł ulgowy i 210 normalny. Na pozostałe miejsca o 40 zł drożej. Z kolei miejsce na trybunie głównej to wydatek 550 zł.

W Lesznie działacze zrobili podobnie jak w Toruniu. Aby zachęcić kibiców do wykupywanie droższych wejsciówek wprowadzili kilka atrakcji. Dzięki Karcie VIP, która kosztuje 1200 zł będzie można wchodzić do parkingu, korzystać z cateringu podczas spotkania i mieć własne miejsce parkingowe. Dla pozostałych karnety kosztują 210 zł, natomiast na wydzielona strefę przy trybunie 450 zł. W tym przypadku nie ma podziału na wejściówki normalne i ulgowe. W Lesznie im szybciej się kupi karnety tym taniej. Takie ceny obowiązywały bowiem w styczniu - z każdym kolejnym miesiącem są one droższe o 10 zł.

Pod Jasną Górą jeśli w ciągu dwóch najbliższych dni kibice kupią karnet, zapłacą odpowiednio 190 zł za ulgowy i 250 zł za normalny. Dzień później stałe wejściówki będą kosztowały już więcej. Wejście na sektor centralny to koszt 320 zł, a karnet złoty, który oprócz miejsca na trybunie honorowej oferuje catering w trakcie spotkania oraz własne miejsce parkingowe to wydatek w wysokości 700 zł.

Beniaminek Speedway Ekstraligi z Tarnowa na pewnie nie będzie narzekał na brak kibiców. Tam karnety są stosunkowo tanie. Poza trybuną miejsce kosztuje 160 zł dla młodzieży do 24. roku życia a dla starszych osób 220 zł. Najlepsze miejsca na stadionie są droższe - tam za stałą trzeba będzie zapłacić 350 zł i 450 zł.