Sport.pl

Film o Marianie Rose: materiału jest mnóstwo

Już 11 godzin materiału zebrali filmowcy, którzy tworzą film o Marianie Rose.
Legenda toruńskiego żużla jest znany tysiącom starszych fanów, ale młodsi kojarzą go głównie z tego, iż jest patronem stadionu - zarówno obecnej Motoareny, jak i byłego obiektu przy ul. Broniewskiego.

Żeby przypomnieć sylwetkę lidera ekipy Stali z lat 60. - zawodnika, który zmarł po wypadku na torze w Rzeszowie - toruńska grupa filmowców w tym roku planuje wydanie dokumentu o Rose.

- Film będzie efektem naszej pasji. Chcemy go pokazać przede wszystkim jako człowieka, a później zawodnika. Nie ścigał się dla pieniędzy. Jak ktoś kiedyś powiedział - ścigał się za proporczyk klub krawat - mówi Robert Duliński, członek ekipy filmowej. Materiału jest mnóstwo: tuż po rozpoczęciu zbiórki pojawił się kłopot bogactwa.

Twórcy chcą, by dokument był pokazywany w kinach. Możliwe jest także jego wydanie na płytach DVD.