Sport.pl

Za ile żużlowcy jeżdżą w turniejach charytatywnych?

r
15.01.2010 , aktualizacja: 14.01.2010 15:16
A A A

Fot. Damian Kramski / Agencja Gazeta

Co roku, dzięki takim turniejom, na cele charytatywne mamy 10-15 tys. zł - mówi o zbliżającej się gali żużla na lodzie jej organizator, Zbigniew Jaskólski. Ruszyła sprzedaż wejściówek.
Rozmowa ze Zbigniewem Jaskólskim

Paweł Rzekanowski: Kiedyś turnieje w Toruniu były czymś absolutnie nowym. Dziś kolejne miasta organizują swoje gale. Czym tegoroczna toruńska różni się od poprzednich?

Zbigniew Jaskólski, menedżer Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji - organizatora imprezy: Przede wszystkim tym, że to już siódma taka impreza - z rzędu! Nikt w Polsce nie może się poszczycić taką regularnością. To, że spotykamy się na Tor-Torze to już tradycja i nigdzie w kraju nie odbywa się podobny, złożony z pełnych 20 wyścigów turniej na lodzie z udziałem 16 zawodników. Z roku na rok staramy się wyłuskiwać ze wszystkich gal lodowych, które odbywają się w Polsce tych najlepszych. Wszystko po to, by biegi były naprawdę emocjonujące.

W Toruniu będą wszyscy najlepsi?

- Wszyscy, którzy tego dnia mogą jechać. Dam jeden przykład. Adam Skórnicki - to właściwie jedyna osoba, która jest w czołówce, a nie może wystartować. Bardzo prosta przyczyna: jest rekonwalescentem, przeszedł poważny zabieg chirurgiczny. W związku z tym pewnie przyjedzie do Torunia i będzie z nami, ale nie może wsiąść na motocykl.

Ale za to są inne nazwiska. Mamy najlepiej jeżdżących w Polsce zawodników - Adriana Miedzińskiego z Unibaksu, byłego zawodnika Apatora Mirosława Kowalika, świetnie prezentującego się w poprzednim roku, a teraz robiącego furorę Mateusza Lampkowskiego. Tyle o torunianach. A kto z reszty kraju? Sławomir Drabik - prawdziwy specjalista. Pierwszy raz będzie w Toruniu na lodzie Grzegorz Walasek, przyjedzie świetnie jeżdżący na lodzie Stanisław Burza, Jacek Rempała. Będą coraz lepsi bracia Marcin i Mateusz Szczepaniakowie. I jeszcze ciekawie zapowiadający się dwaj młodzi chłopacy - polecani specjalnie przez Drabika i po świetnych występach: Artur Czajka i Mateusz Bubel. Oni niemal bez przerwy trenują ze Sławkiem, który jest przecież uznawany za profesora jazdy na lodzie. Pierwszy raz w Toruniu będzie także Tomasz Jędrzejak.

Tradycyjnie turniej ma cel charytatywny?

- Jak zawsze są one dwa. Pierwszy to fundacja "Światło". Konkretnie - to o co walczy, czyli budowa domu dla wybudzonych. Będzie to pierwszy taki dom w Polsce, a co niektórzy twierdzą nawet, że na świecie. Drugi cel - hospicjum dziecięce "Nadzieja".

Rzadko się o tym wspomina - ile pieniędzy udaje się zebrać dzięki tego typu imprezom? Jak było w poprzednich edycjach?

- Z reguły to od 10 do 15 tys. zł.

Po odliczeniu wszystkich kosztów związanych z organizacją imprezy?

- Dokładnie tak. Myślę, że to niemała kwota, która pomaga wybranym przez nas instytucjom.

Zawodnicy, którzy biorą udział w charytatywnych zawodach na lodzie startują w nich za darmo, czy oczekują choćby minimalnego wynagrodzenia? W przypadku artystów pomagających Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy często pojawiały się kontrowersje, bo liczyli na apanaże, jak za zwykłe koncerty. Jak jest w przypadku zawodowych żużlowców?

- Jedna rzecz musi być jasna. Choć zawodnicy jeżdżą charytatywnie, to trzeba im zapewnić hotele i zwrot kosztów podróży. Jest umowa - żużlowiec nie ma na takiej imprezie zarobić, ale też nie może na niej stracić. Czyli krótko mówiąc: musi dostać pieniądze za przejazd, a te z roku na rok są coraz wyższe, bo startuje u nas coraz więcej zawodników z innych miast. Za to cen biletów nie zwiększamy.

Po ile będą?

- Tradycyjnie po 10 i 15 zł. Skąd różnica? Od mistrzostw świata w hokeju na lodzie na Tor-Torze wszystkie miejsca są numerowane. Więc wejściówki są sprzedawane na konkretne krzesełka. Na centralne sektory bilety kosztują 15 zł. Na stronie www.mosir.torun.pl można już obejrzeć wizualizację z opisem konkretnych miejsc, żeby nie szukać zbyt długo własnego.

Będą dodatkowe atrakcje?

- Jak zwykle. Tradycyjnie kibice przyjdą już na godzinę przed zawodami, więc w planach są modelarze, quady, występy czirliderek. W tym roku też przewidujemy takie atrakcje. Być może - prowadzimy rozmowy - będzie również ciekawa muzyka grana na żywo.

Turniej na lodzie 24 stycznia na Tor-Torze. Bilety można kupować już w MOSiR przy ul. Bema - w budynku lodowiska - codziennie między g. 12 a 16 (pokój nr 9 na parterze).

Zobacz także
  • Zbigniew Raniszewski Żużel. Odnaleziono szokujące nagranie śmiertelnego wypadku żużlowca
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX