Gwiazdy finału: Lis z żoną, Dudziak, Karolak, Wojewódzki

Gdyby do Torunia zaprosić wszystkie gwiazdy telewizji kibicujące Falubazowi, na trybunach Motoareny obok siebie usiedliby Tomasz Lis, jego żona Hanna, Urszula Dudziak, Tomasz Karolak i Kuba Wojewódzki.
Lis - jeden z najbardziej znanych dziennikarzy telewizyjnych, regularnie bywa na meczach zielonogórzan - mówi, że jest zafascynowany żużlem od czasów dzieciństwa. - Ktoś, kto nie poczuje smaku żużla właśnie jako młody chłopak, później nie zrozumie, dlaczego ludzie tak się tym ekscytują - mówi. W wywiadzie dla "Gazety" wspominał: - Jeśli ktoś żyje żużlem jako dziecko - usłyszy wtedy warkot maszyn, poczuje charakterystyczny zapach - pokocha ten sport. Żużel albo się czuje, albo nie. Nie ma wyjścia pośredniego. U mnie zwyciężyła ta pierwsza możliwość. Żużlem byłem zafascynowany, ale później trafiłem do Warszawy, gdzie nie ma wielkich tradycji pod tym względem. Więc gdzieś mi on uciekł. Ale ostatnio do żużla wróciłem. I można powiedzieć, że właściwie wpadłem po same uszy. W Zielonej Górze czy Toruniu żużel nie jest jedynie sportem - to sposób spędzania wolnego czasu, fascynacja całych rodzin.

Zdarzało mu się pędzić w niedzielę na stadion Falubazu, by nocą wracać do Warszawy na poniedziałkowy program w TVP. - To faktycznie spora eskapada. Ostatnio wybrałem się do Zielonej Góry bardzo, bardzo wczesnym porankiem. Po meczu powrót do Warszawy, w poniedziałek już emisja. Można powiedzieć, że przy wypadach na spotkania terminarz robi się mocno napięty. Powroty do Warszawy z wypadów do Zielonej Góry to praktycznie noc bez snu. Ale warto. Emocje ogromne. Muszę przyznać, że dość mocno angażuję się w to, co dzieje się w lidze. Byłem w 2007 roku na meczu Falubazu z Unibaksem. Z mojego punktu widzenia to było najgorsze spotkanie w życiu. Do ostatniego biegu w meczu Toruń robił z nami, co chciał. Niesamowite! Wiesław Jaguś sam wygrał mnóstwo biegów, torunianie byli świetni.

Przyznaje: żużel to sport średnich miast. Ale za to w Toruniu czy Zielonej Górze przeżywa się go wyjątkowo. - Piłką nożną można się zainteresować, nawet jeśli nie ma w mieście żadnej drużyny. Wystarczy w telewizji obejrzeć mecze reprezentacji, doskonałe spotkania w Lidze Mistrzów. Wybór jest ogromny. Z żużlem już gorzej. Pod tym względem jest mało dostępny.

A do żużlowców trzeba mieć duży szacunek - mówi Lis. Wspomina: - Kiedyś wsiadłem na prawdziwy motocykl - taki, na którym oni się ścigają na torze. Trzeba mieć naprawdę mocne nie tylko ręce, ale i nerwy, żeby na nim pędzić na wąskim torze w towarzystwie trzech innych zawodników, czuć ich łokcie, możliwość upadku. Z trybun może to wyglądać jako coś łatwego, ale to złudne. Ktoś, kto nigdy nie był na stadionie, nie obejrzał tego na własne oczy, nie rozumie, czym właściwie się ekscytują tysiące ludzi. Trudno, by dorosły mężczyzna pierwszy raz poszedł na mecz i stwierdził, że to świetna rywalizacja. Ciężko jest zostać fanem w wieku 14, 20 czy 30 lat. Mogę powiedzieć na podstawie swojego przypadku: z tym trzeba się urodzić, chodzić z kolegami na stadion, podpatrywać, jak zawodnicy przygotowują sobie motocykle, jak przeżywają mecze. To dla dziecka przeżycie, ale później powoduje, że żużel jest w nim cały czas. Sporo się mówi o fenomenie tego sportu w Polsce. A on się po prostu przenosi, przechodzi z pokolenia na pokolenie.

Teraz na mecze w Zielonej Górze przyjeżdża wspólnie z żoną Hanną Lis - prezenterką znaną z prowadzenia wiadomości telewizyjnych.

W przypadku Urszuli Dudziak, jazzowej gwiazdy znanej z utworu "Papaya", żużel to także "spadek" po przodkach. W jednym z wywiadów opowiadała: - Pod koniec lat 50. mój tato [Franciszek Dudziak - red.] sędziował niektóre mecze. I pamiętam, że uciekałam z nim mamie, która się bardzo buntowała, bo w niedziele chciała go mieć dla siebie. Te ucieczki zawsze były dla mnie wielkim przeżyciem.

Tomasz Karolak, aktor najbardziej znany z serialu "39,5" o żużlu nie wiedział nic. Do czasu, aż otrzymał rolę w produkcji TVN. Scenarzystą "39,5" jest Doman Nowakowski - pochodzący z Zielonej Góry miłośnik Falubazu. W serialu najpierw nieśmiało, a później już z impetem, wprowadził wątki żużlowe. I tak bohater grany przez Karolaka musiał stać się fanem żużla. Teraz już nie tylko w filmie, ale również rzeczywistości. A w serialu motywów żużlowych - ale zrozumianych głównie przez najzagorzalszych fanów Falubazu - nie brakuje. Tak jest np. w scenie, kiedy główny bohater otwiera sejf. Szyfr: 7518. Nieprzypadkowy. 75 to rok urodzenia legendy Falubazu Andrzeja Huszczy - ale na wspak. Podobnie z 18 - to rok mistrzostwa żużlowego dla Zielonej Góry. Ale również na wspak.

Przed tygodniem na mecz w Zielonej Górze zaproszenie otrzymał Kuba Wojewódzki. Showman kiedyś przyznał, że żużel go intryguje, a po spotkaniach z kilkoma gośćmi swojego programu - Lisem, Karolakiem, Dudziak - może być zaciekawiony jeszcze bardziej.

Toruń muzyczny

Gwiazdami może chwalić się także toruński żużel. To przede wszystkim muzycy. Kilka lat temu specjalny utwór o speedwayu w mieście skomponowała grupa najsłynniejszych artystów pochodzących z Torunia. Wśród nich byli m.in. wokalista Kobranocki Andrzej Kraiński, Jacek Bryndal, czyli Atrakcyjny Kazimierz, Adam Nowak - gwiazda zespołu Raz Dwa Trzy oraz Mariusz Lubomski.