Sport.pl

Na żużlu nietypowo - finał bez treningów

Nie było zajęć, nie było sprawdzianów sprzętu. Nie było testów na torze. Falubaz i Unibax jutro trzeci raz spróbują rywalizować w finale Speedway Ekstraligi. Czego można się spodziewać po zawodnikach, którzy nie mogli trenować?
Już po tym, jak we wtorek znów nie udało się rozegrać finału, w obu zespołach wrzało. Jeden z uczestników walki o złoto: - To, co wyprawia Ekstraliga to nonsens. Jak można było nie przewidzieć, że w połowie października pogoda to loteria. To, że nie można rozegrać meczu to jedno. Ale jeszcze jest kwestia objeżdżenia, treningów. Oczywiście, że można wsiąść na motocykl i jeździć. Ale bez treningów to niebezpieczne.

Torunianie w ostatnich dniach nie mogli sprawdzić się na torze. Nawierzchnia Motoareny była mokra, a podróż do innego miasta (tak mistrzowie Polski robili np. przed półfinałem) byłaby bez sensu - tam warunki są podobne.

Unibax przesunął rezerwowo zajęcia na piątkowy poranek - choć było zimno, to nie padało, świeciło słońce, więc można było zaliczyć choć jeden trening. Ale był on w okrojonym składzie - zabrakło Darcy Warda, Chrisa Holdera, Mateja Kusa oraz przygotowującego się do dzisiejszego Grand Prix Adriana Miedzińskiego.

W jeszcze gorszej sytuacji są zielonogórzanie, którzy w ogóle zostali bez treningów. Tor Falubazu przypominał na początku tygodnia gąbkę nasączoną wodą, która nijak nie chce wyschnąć. Później nawierzchnia została przykryta specjalną folią - dzięki temu stan toru się poprawił. Ale nieznacznie. Jeszcze wczoraj na torze w Zielonej Górze widać było spore kałuże wody, która zbierała się np. przy krawężniku.

Jutrzejszy termin meczu to już jedna z ostatnich alternatyw. Bardzo wiele zależy od tego, jaka będzie dziś pogoda na Pomorzu. Niedziela, na którą zaplanowano pierwszy finał w Zielonej Górze to także termin rezerwowy dla sobotniego turnieju Grand Prix. Jeśli w Bydgoszczy będzie padało i zawody zostaną odwołane, trzeba je przesunąć na jutro. W takiej sytuacji finał Falubaz-Unibax znów zostanie przełożony. Nie wiadomo też, czy jutro w ogóle będzie można się tam ścigać - prognozy pogody są zgodne: ma być pochmurnie, deszczowo, zimno. Poprawa warunków planowana dopiero od wtorku - wtedy będzie słonecznie, a temperatura wzrośnie nawet do 10 stopni.

A tu kolejny dylemat - na kiedy przełożyć zawody? Pogoda w nowym tygodniu ma być lepsza, ale zawody trzeba rozegrać w jego środku. To niezbyt odpowiada zielonogórzanom: zawody np. we wtorek lub środę mogą oznaczać mniejsze zainteresowanie niż w przypadku weekendu. Terminowi rewanżu - w następną niedzielę w Toruniu - na razie nic nie grozi. Przedsprzedaż biletów na to spotkanie zaplanowana jest od soboty.

Składy na jutrzejszy mecz: Falubaz - 9. R. Dobrucki, 10. N.K. Iversen, 11. P. Protasiewicz, 12. F. Lindgren, 13. G. Walasek, 14. G. Zengota, 15. P. Dudek. Unibax - 1. W. Jaguś, 2. R. Kościecha, 3. R. Sullivan, 4. A. Miedziński, 5. Ch. Holder, 6. D. Ward, 7. D. Celmer. Początek meczu o g. 16. Transmisja w TVP Sport.