Sport.pl

Półfinał, jak finał: dlaczego Unibax, dlaczego Włókniarz?

Jutro mecz, który tysiące torunian albo wprowadzi w finałową euforię, albo zredukuje marzenia o powtórce mistrzostwa do minimum. Unibax w Częstochowie nie musi wygrać. Porażka jest prawdopodobna. Ale niższa niż 10-punktowa daje szanse na awans do finału.
Dlaczego wygra Włókniarz?

** Bo te najważniejsze mecze z torunianami wygrywa. Tak było chociażby w pamiętnych finałach z 1996 i 2003 roku. Częstochowianie już kilka razy byli w takiej sytuacji, jak teraz - mogli ostudzić torunian. I zwykle im się to udawało. Jeśli Włókniarz w niedzielę wygra przekonywująco - o finał może być spokojny. Wynik zbliżony do remisu daje większe szanse torunianom.

** Bo mądrze wykorzystuje Nicki Pedersena. Duński as jest ustawiony na niedzielne spotkanie z nietypowym nr 10. Dlaczego? By startujący z nim Mateusz Szczepaniak - lub ewentualnie zastępujący go Sławomir Drabik - miał większe szanse startując z wewnętrznych pól. Pedersen poradzi sobie z tych teoretycznie gorszych. Lepiej żużlowego geniuszu mistrza świata wykorzystać się nie da.

** Bo ma najlepszych liderów w Ekstralidze. Choć Pedersen i Greg Hancock statystycznie ustępują średnią biegopunktową kilku innym żużlowcom, to w najważniejszych spotkaniach okazują się filarami, jakich brakuje rywalom. Duńczyk i Amerykanin są w stanie - zliczając ich indywidualne wyniki - wygrać ponad połowę wyścigów. A to już pierwszy krok, by pokonać Unibax wyżej niż 50:40.

** Bo Unibax na wyjazdach - nie licząc meczu w Bydgoszczy - jeździ ostatnio bardzo źle. Przegrywał 40:50, 28:62, 23:67. Taki wynik w Częstochowie oznacza koniec marzeń o finale. Torunianom nagle potrzebna byłaby wyjazdowa metamorfoza. Ale czy to możliwe? Słabiej na obcych torach jeździ Robert Kościecha, problemy z motocyklami zdarzają się Chrisowi Holderowi.

** Bo Wiesław Jaguś jest niepewny. Jeśli po kontuzji wystartuje, raczej nie będzie zawodnikiem tak skutecznym, jak przed kilkoma tygodniami - dopiero wrócił do treningów, a na torze jeździł sam. Jeśli klub zdecyduje się na zastępstwo zawodnika, w dobrym układzie zyska 8 pkt. Niewiele. A przecież wtedy Jagusia nie będzie w biegach nominowanych. Za to partnerzy mogą być zmęczeni.



Dlaczego wygra Unibax?

** Bo zaskoczył gospodarzy. Trener Włókniarza Grzegorz Dzikowski, komentując zgłoszone ustawienie torunian (Nr 1 i 2 to Łukasz Przedpełski i Kamil Pulczyński, więc możliwości zmian, ustawień lub zastosowania "zz" są nieograniczone) stwierdził, że "torunianie trochę zamieszali". To prawda. Mają możliwość podania ostatecznego składu dopiero na godzinę przed meczem. A to może wystarczyć, by zadecydować, czy na torze przygotowanym w niedzielę może wystartować Jaguś, czy stosować "zz" i w jakiej konfiguracji ustawić zawodników.

** Bo bardzo poważnie traktują przygotowania. Wczoraj trenowali na torze w Lesznie. A to obiekt bardzo zbliżony geometrią - ale i nawierzchnią - do tego w Częstochowie. Własny tor jutro wcale nie musi być tak wielkim atutem gospodarzy, jak się wydaje.

** Bo jest Ryan Sullivan. Kiedyś był liderem częstochowian. Może zaliczyć kilka przeciętnych spotkań, ale na Włókniarz zawsze jest zmobilizowany. A zmobilizowany Sullivan, to żużlowiec, który jest w stanie skończyć mecz z kompletem punktów.