Torunianin w elicie sędziów hokejowych

Włodzimierz Marczuk przeszedł prestiżowe szkolenie w Finlandii dla najlepszych arbitrów krajów skupionych w światowej federacji.
W mieście Vierumaki IIHF zorganizował Obóz Rozwojowy dla przedstawicieli 45 krajów. Było to zgrupowanie nie tylko arbitrów, ale również kilkunastoletnich zawodników, trenerów, obserwatorów.

Szkolenia dla arbitrów prowadził ich szef światowy, Rosjanin Konstantin Komisarow. Jakie były zajęcia dla czołowych światowych sędziów hokeja na lodzie? Marczuk: - Pracowite. Szkolenie trwało osiem dni. Były zarówno wykłady i zajęcia typowo teoretyczne, jak i np. sprawdzano naszą wydolność w testach medycznych i sprawnościowych. Były także testy ze znajomości przepisów po angielsku. Na miejscu sędziowaliśmy mecze później oceniane - w kontekście podejmowanych decyzji - przez naszych szefów. Później omawiano te spotkania - gdzie popełniono błędy, udzielano wskazówek. Ponad tydzień ostrej pracy od 7 do 22.

Marczuk wyjechał do Finlandii na zaproszenie światowej federacji. - To ona pisze, jakich sędziów chciałaby widzieć na tym szkoleniu - mówi. Typy IIHF okazały się zgodne z krajowym rankingiem hokejowych arbitrów w zakończonym sezonie. Marczuk zajął w nim drugie miejsce. Oprócz niego w Finlandii był też inny sędzia z Polski, Przemysław Kępa.

Szkolenia dotyczyły wprowadzanego systemu pracy czterech arbitrów. Mecze niektórych lig są już sędziowane przez takie grono, w innych jest to wdrażane. Szkolenie, na którym był torunianin, oznacza, że będzie miał sporą szansę na pracę przy właśnie takich spotkaniach. - Przekazano nam, że będziemy brani pod uwagę przy obsadzie turniejów sędziowanych w tym systemie - mówi.