Sport.pl

Jaguś, Miedziński, Ząbik o szansach w finale IMP

Jaguś - spokojny. Miedziński - liczy na formę dnia. Ząbik - chce się pokazać.
Wiesław Jaguś

Na pewno to, że startujemy na Motoarenie będzie korzystne dla mnie, czy Adriana Miedzińskiego, bo ten tor znamy lepiej od innych. Ale nie oznacza to, że mamy zagwarantowany sukces. W mistrzostwach będzie walczyć wyrównana "szesnastka", każdy może zaskoczyć. W ostatnich latach były już niespodzianki. Tym bardziej, że większość zawodników ma za sobą starty na Motoarenie. Oczywiście marzę o złocie, ale łatwo nie będzie - choć z drugiej strony ostatnie spotkania były dla mnie naprawdę udane. To dobrze wróży przed turniejem



Adrian Miedziński

Ostatnio marzyłem głównie o odpoczynku, bo ostatnie tempo startów było ogromne, ale zapewniam, że na mistrzostwa w Toruniu będę przygotowany w stu procentach. Wiadomo, że finał mobilizuje każdego zawodnika - a mnie podwójnie, bo przecież odbędzie się na torze w moim mieście. Stanąć na podium w takiej imprezie - świetna sprawa. Ale nie będę o tym zbyt wiele myślał. Zasada będzie prosta: dobrze wystartować, a później pędzić do mety. I zobaczymy, co to przyniesie. Zdaję sobie sprawę z tego, jak silna jest konkurencja - są zawodnicy, którzy byli kadrze na DPŚ, są żużlowcy nieobliczalni. O wszystkim może po prostu zadecydować forma dnia - tu ciężko cokolwiek przewidzieć.



Karol Ząbik

Finał mistrzostw? Przede wszystkim chciałbym się wszystkim pokazać - nie stawiam sobie żadnych konkretnych celów. Wcześniej w swojej karierze to robiłem i wcale nie pomagało, więc teraz podchodzę do takich imprez nieco inaczej - presja nie jest mi potrzebna. W tym sezonie jeżdżę w I lidze, więc finał IMP, gdzie większość zawodników jest z ekstraklasy, to dla mnie idealna okazja, żeby powalczyć z krajową czołówką. Będę mógł poznać swoje miejsce w szeregu. To dla mnie po prostu ważny sprawdzian, a i okazja, żeby się pokazać kibicom w Toruniu na Motoarenie. Chciałbym zwyczajnie pokazać fanom, że ciągle potrafię się ścigać na wysokim poziomie.