Kto mistrzem Polski? I dlaczego Miedziński?

Eksperci są zgodni: jeśli dziś na Motoarenie nie wydarzy się nic dziwnego, na podium finału Indywidualnych Mistrzostw Polski staną Tomasz Gollob, Wiesław Jaguś i Adrian Miedziński. Kolejność alfabetyczna. A w turnieju? Właśnie ten ostatni coraz bardziej wyrasta na głównego faworyta.
Dlaczego? Miedziński ma kilka atutów:

? Brak presji. To od bardziej doświadczonych zawodników wymaga się sukcesów indywidualnych. 24-latek jeszcze niedawno był jednym z wielu, ale teraz zrobił wielki postęp. Potrzebował zaledwie kilku miesięcy, by wywalczyć sobie pewne miejsce w kadrze narodowej, stać się na Motoarenie postrachem gwiazd Grand Prix. Wygrywał na niej już z Leigh Adamsem, Jasonem Crumpem (a we Wrocławiu pokonał go dwukrotnie!), Rune Holtą, Andreasem Jonssonem, Emilem Sajfutdinowem. Średnia biegopunktowa z meczów w Toruniu - imponująca: 2,29. I to mimo, że Miedziński zwykle startował w ostatnim, najtrudniejszym biegu spotkania, dla liderów obu ekip. Na 31 wyścigów zaledwie 3 razy przyjeżdżał na metę ostatni. Za to pierwszy - 11-krotnie. Statystycznie jest znakomity. Jeśli na podobnym poziomie jak w lidze, pojedzie w finale, pięć startów na poziomie 2,3 punktu da mu w sumie 11,5. To powinno wystarczyć na podium. Przy jednym więcej - są spore szanse na triumf.

? Sprzęt. W wywiadzie dla wakacyjnego wydania magazynu "Super Speedway", Miedziński pytany o inwestycje odpowiedział, że owszem - robi je. Ale nie inwestuje pieniędzy w nieruchomości, a w sprzęt. To widać. Miedziński jest coraz szybszy, dysponuje coraz lepszymi silnikami. O ile wyjeżdża dobrze spod taśmy startowej, wyjątkowo ciężko go dogonić. Szybkość motocykli dobrze dopasowanych do Motoareny pokazał ostatni mecz z Polonią Bydgoszcz. Kiedy wyprzedził go Sajfutdinow, który przecież uchodzi za jednego z najlepszych pod względem prędkości zawodników świata i umiejętnie blokuje rywali, torunianin najpierw stracił pół sekundy walcząc o to, by się nie przewrócić. A później i tak dogonił niezwykle szybkiego rywala. To było imponujące.

? Indywidualność. Choć w tym sezonie na Motoarenie miał aż 9 wyścigów, w których notował bonusy, Miedziński lepiej czuje się, gdy może liczyć tylko na siebie, a nie oglądać na to, co robi partner z zespołu. Kilka razy w sezonie dochodziło do sytuacji - często w towarzystwie Wiesława Jagusia - że zamiast współpracy, była rywalizacja. W lidze to fatalne rozwiązanie, w finale IMP - idealne. Miedziński nie oglądający się na innych, to Miedziński skuteczniejszy.

? Poparcie ekspertów. Czy mogą się mylić? Trener kadry narodowej Marek Cieślak w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" stwierdził: - Adrian jest bardziej odważny, zaczął lepiej współpracować z mechanikami. Powalczy o złoto. - Stawiam na Miedzińskiego. Zostanie mistrzem - prorokuje w "PS" trener Unii Leszno Czesław Czernicki.

Jeśli nie Miedziński, to kto?

Tomasz Gollob. Rekordzista Motoareny, jedyny żużlowiec, który na toruńskim torze wygrywał bez problemów z Miedzińskim. Doświadczenie, spokój, perfekcyjna umiejętność dostosowania się do warunków niezależnie od tego, czy nawierzchnia będzie sucha, czy błotnista. Weteran, obok torunianina, to największy kandydat do złota.

Wiesław Jaguś. W ostatnich kilkunastu dniach niemal bezbłędny. Ale i w perspektywie całego sezonu - nieobliczalny. Może zaliczyć dziś pięć efektownych zwycięstw. Ale może też mieć jeden wyścig, w którym przyjedzie ostatni - zwykle nieudane dla niego były te pierwsze. A to przekreśla szanse na tytuł. Żeby wygrać, trzeba uzbierać minimum 12 pkt. Defekt, jedno zero - to przekreśla szanse.

Karol Ząbik. Dlaczego nie? Tor zna niegorzej niż torunianie - spędza na nim sporo czasu. Pojedzie bez presji, a to może mu tylko pomóc. Problem to jedynie motocykle. KM Ostrów nie płaci zawodnikom terminowo, więc i o sprzęt dbać trudniej.

Grzegorz Walasek. Wypadł z krajowej czołówki, stracił miejsce w kadrze. Finał to idealna okazja, by to zmienić. To żużlowiec niewygodny - jeśli już w pierwszym biegu trafi idealnie z ustawieniami motocykla, może zaskoczyć głównych faworytów.

Piotr Protasiewicz i Krzysztof Kasprzak. Mają za sobą niezłe mecze w Ekstralidze, po dziesiątkach ważnych turniejów przygotowani mentalnie do tego, by ścigać się bez nerwów.

Turniej na Motoarenie od g. 19.30. Zawody można obejrzeć również w TVP Sport.



Lista startowa: 1. K. Jabłoński, 2. K. Ząbik, 3. A. Miedziński, 4. D. Jeleniewski, 5. A. Gomólski, 6. M. Szczepaniak, 7. D. Baliński, 8. W. Jaguś, 9. G. Walasek, 10. T. Gollob, 11. J. Kołodziej, 12. K. Kasprzak, 13. A. Skórnicki, 14. P. Protasiewicz, 15. M. Kuciapa, 16. P. Świderski.

Kto wygra finał IMP?