Kus atakuje Kościechę. Kto wygra?

To, że derby Pomorza Unibax w niedzielę wygrał bez problemu, nie było niespodzianką. Ale to, że jednym z liderów zespołu był Matej Kus - już tak. Czech przyćmił gwiazdę Grand Prix Emila Sajfutdinowa. Czy wypchnie ze składu Roberta Kościechę?
Sajfutdinow przegrał z Kusem dwa razy. Czech w niedzielny wieczór pokonał również m.in. Andreasa Jonssona, Jonasa Davidssona, Tomasza Chrzanowskiego. Jedenaście punktów Kusa - najlepszy wynik w historii startów w Polsce - to w dużej mierze efekt mądrej jazdy Chrisa Holdera, który umiejętnie pilotował mniej doświadczonego partnera, ale także refleksu na starcie i dobrze przygotowanego motocykla. Kus jeździł zaskakująco pewnie i spokojnie - jakby czuł przewagę nad konkurentami.

I zaczyna realnie zagrażać pozycji w zespole Roberta Kościechy. Teraz pole manewru w drużynie jest niewielkie: Kus musi startować jako młodzieżowiec. Inny - Darcy Ward, obecny w parku maszyn podczas derbów - jeszcze trzy tygodnie będzie leczył kontuzję. Ale później może wrócić do składu.

Co wtedy z coraz lepiej jeżdżącym - i świetnie rozumiejącym się z Holderem - Kusem? Zakładając, że Ward po kontuzji szybko wróci do formy i składu, trudno marnować potencjał Czecha. Dziś jest w lepszej dyspozycji niż Robert Kościecha, który w niedzielę walczył, starał się, ale efekty były przeciętne. W play-off Unibax z Wardem i Kusem - jako seniorem - jednocześnie, może być silniejszy niż z Kusem-juniorem i Kościechą-seniorem.

Unibax w derbach Pomorza wygrał bez problemów, bo Polonia - prawdopodobnie rywal torunian w ćwierćfinale play-off - okazał się zespołem dwóch i pół zawodnika. Doskonały w niedzielny wieczór Antonio Lindbaeck miał nieco za małe wsparcie w wyraźnie zmęczonych Andreasie Jonssonie i Emilu Sajfutdinowie.

Ten ostatni znów walczył na torze niczym na ringu do walk, gdzie nie obowiązują żadne reguły. Używał więc łokci, machał nogami jak wojownik, albo - jak się go określa po ostatnich wyścigach - kamikadze. Ale i to nie przynosiło skutków. W 10. wyścigu właśnie po takim ataku - na wąskiej granicy żużlowego szaleństwa - na chwilę wytrącił z rytmu jazdy pędzącego przed nim Adriana Miedzińskiego. Torunianin mógł się położyć na torze - prawdopodobnie skończyłoby się to wykluczeniem Sajfutdinowa. Mógł też się przestraszyć - wizja uderzenia prosto w bandę po starciu z Sajfutdinowem była realna. Ale Miedziński stracił kontrolę nad motocyklem na pół sekundy, a po chwili ruszył ze wściekłością w pogoń za przeciwnikiem. To był jeden z najlepszych wyścigów tego sezonu - tak, jakby torunianin nie walczył już o punkty, ale o to, by po prostu pokazać Sajfutdinowi, że można wygrywać na żużlu bez groźnych ataków. I tak zrobił Miedziński. Wpadł na metę przed Rosjaninem. A Unibax, dzięki podwójnemu zwycięstwu, prowadził wtedy już 40:20. Dopiero druga część zawodów była już bardziej wyrównana.

Retransmisję meczu, którego wbrew zapowiedziom nie pokazała stacja TVP Sport, można dziś obejrzeć w Telewizji Kablowej Toruń o g. 18.05 i 20.45.





Wyniki niedzielnej kolejki:

Unibax - Polonia 56:34

Unibax: Jaguś 14 (3, 3, 3, 2, 3), Kościecha 4 (1, 1, 0, 2), Miedziński 9 (1, 3, 2, 2, 1), Sullivan 9 (2, 3, t, 1, 3), Holder 7 (2, 1, 2, 1, 1), Kus 11 (3, 3, 2, 3, 0), Celmer 2 (1, 1).

Polonia: Jonsson 6 (2, d, 0, 1, 3, w), Jędrzejewski 1 (0, 1, 0, 0), Lindbaeck 15 (3, 2, 3, 2, 3, 2), Chrzanowski 1 (0, 0, 1, 0), Davidsson 0 (0, 0, 0), Woźniak 0 (0), Sajfutdinow 11 (2, 1, 2, 1, 3, 2).



Stal - Wybrzeże 55:35

Stal: Gollob 10 (2, 2, 3, 3), Ruud 8 (1, 3, 0, 3, 1), Karlsson 6 (2, 0, 1, 3), Zagar 12 (3, 1, 3, 2, 3), Holta 11 (2, 2, 2, 2, 3), Jonasson 7 (3, 0, 3, 1, 0), Cyran 1 (1, 0)

Wybrzeże: Bjerre 15 (3, 3, 3, 2, 2, 2), Kroner 2 (w, 2, 0, 0), Zetterstroem 0 (0, 0), Gafurow 3 (1, 1, 1, 0), Skórnicki 7 (1, 1, 2, 1, 1, 1), Sperz 0 (0, d), Vaculik 8 (2, 3, 0, 0, 1, 2).



Mecze Włókniarz - Atlas i Falubaz - Unia zostały przełożone.