Trener kadry żużlowej oczarowany Miedzińskim

Były głosy, po co biorę zawodnika tak młodego i niedoświadczonego na torach w Anglii. Oto odpowiedź - mówi o występie żużlowca Unibaksu w półfinale DPŚ trener polskiej reprezentacji Marek Cieślak.
Polacy w półfinale Drużynowego Pucharu Świata niespodziewanie zwyciężyli i zapewnili sobie awans do finału, który w sobotę odbędzie się w Lesznie. Wcześniej - w czwartek - w turnieju barażowym walczyć będą ekipy Australii, Wielkiej Brytanii, Szwecji i Danii. Wśród Polaków świetnie spisał się Miedziński. Debiutant w kadrze miał lepszy wynik niż Tomasz Gollob.

Rozmowa z Markiem Cieślakiem*



Filip Łazowy: Zwycięstwo w Peterborough pokrzyżowało pana plany. Lepiej byłoby jeszcze walczyć w barażu?

Marek Cieślak: To prawda (śmiech). Lepiej byłoby przetestować motocykle i sprawdzić formę podczas turnieju barażowego. Powiedziałem zawodnikom, że mają jechać na 100 procent i nie kalkulować. Właśnie tak zrobili. Jeśli chcemy zdobyć złoto, musimy wygrać finał. Nawet bez jazdy w barażu. Trochę nam to pokrzyżowało plany. Ale nie będę z tego powodu płakał.

Pokonanie Australijczyków na torze w Peterborough to jednak niespodzianka.

- Zgadzam się. Australijczycy mieli wygrać, my - bić się z gospodarzami o drugie miejsce. Moi zawodnicy pojechali ambitnie i "z zębem". Przyznam szczerze, że obserwując niektóre ich akcje, aż ciarki po mnie przechodziły.

Także po tej, gdy Miedziński stoczył zwycięski bój z Leigh Adamsem?

- Tak. Miedziński pojechał bardzo dobrze, co nie znaczy, że nie ustrzegł się kilku błędów. Były głosy, po co biorę zawodnika tak młodego i niedoświadczonego na torach w Anglii. Teraz mają odpowiedź. Miedziński jest w świetnej formie od początku tego sezonu i w Peterborough to potwierdził. Myślę, że nikt już nie ma wątpliwości co do wyboru składu na półfinał.

W finale mogą być zmiany? Czy też zwycięskiej ekipy nie będzie pan zmieniał?

- Mam sześciu zawodników. Rune Holta wiedział, że nie wystartuje w Anglii. Jednak w Lesznie ma szansę na występ. Decyzję podejmę dopiero po treningach. Najpierw będziemy ćwiczyć na torze w Ostrowie, później w Lesznie. Ten, kto będzie najsłabszy, nie pojedzie w finale. Jednak otrzyma medal, bo dostaje go sześciu żużlowców.

Atutem biało-czerwonych jest świetna atmosfera w drużynie. Klucz do sukcesu?

- Wszyscy jedziemy na jedno konto - dla naszego kraju. Mogę tylko z uśmiechem patrzeć na to, jak zawodnicy się czasami zachowują. Ten luz na pewno pomaga.

Rozmawiał Filip Łazowy



* Marek Cieślak jest trenerem żużlowej reprezentacji Polski, a jednocześnie szkoleniowcem Atlasa Wrocław





Wyniki półfinału

1. Polska - 54 pkt.; Tomasz Gollob 9 (2, 1, 3, 3, w), Krzysztof Kasprzak 11 (2, 1, 2, 3, 3), Piotr Protasiewicz 10 (1, 2, 3, 3, 1), Adrian Miedziński 10 (3, 1, 2, 1, 3), Jarosław Hampel 14 (3, 3, 3, 2, 3)

2. Australia - 52 pkt., Ryan Sullivan 7 (1, 2, 1, 3, 0), Davey Watt 10 (3, 2, 1, 2, 2), Leigh Adams 11 (3, 3, 2, 1, 2), Chris Holder 10 (2, 3, 1, 2, 2), Jason Crump 14 (2, 3, 3, 3, 3)

3. Wielka Brytania - 34 pkt; Edward Kennett 3 (0, 1, 1, 1), Lewis Bridger 6 (1, 2, 2, 0, 1), Chris Harris 11 (2, 0, 6, 1, 2), Tai Woffinden 5 (1, 1, 1, 1, 1), Daniel King 9 (1, 3, 2, 2, 1, d)

4. Słowenia - 13 pkt.; Matej Zagar 10 (3, 2, w, 0, 2, 3), Denis Stojs 0 (0, 0, 0, 0), Izak Santej 0 (0, 0, 0, 0), Maks Gregorić 1 (0, 0, 0, 1), Aleksander Conda 2 (0, 0, 0, 0, 0, 2)