Wymiana pokoleń? Miedziński liderem, Jaguś już nie?

Nie Wiesław Jaguś, a Adrian Miedziński jest w tym sezonie lepszym żużlowcem - uznał trener reprezentacji Marek Cieślak. Czy to już zmiana pokoleniowa w Unibaksie, a ten drugi przejmuje rolę krajowego lidera?
Cieślak wybrał sześciu zawodników, którzy będą walczyć w barwach biało-czerwonych w Drużynowym Pucharze Świata. Oprócz Miedzińskiego w kadrze są Tomasz Gollob, Jarosław Hampel, Rune Holta, Piotr Protasiewicz i Sebastian Ułamek. Polacy będą walczyć o awans do finału DPŚ 13 lipca w angielskim Peterborough - rywalami są Australijczycy, Brytyjczycy i Słoweńcy. Z półfinałów - drugi odbędzie się 11 lipca w Vojens - awansują tylko zwycięzcy. Drugie i trzecie zespoły spotkają się w barażu. Ten turniej, oraz wielki finał, zaplanowano w Lesznie 16 i 18 lipca.

W kadrze zabrakło miejsca dla Jagusia, który dotychczas był pewniakiem do miejsca w kadrze. W ub. roku wraz z reprezentacją wywalczył srebrny medal mistrzostw świata. Cieślak zaprosił go najpierw do szerokiej kadry, ale przy ostatniej selekcji nie zdecydował się na najbardziej doświadczonego polskiego żużlowca Unibaksu. Decyzję podjął po tym, jak w niedzielę - jako trener Atlasa Wrocław - miał okazję obejrzeć obu zawodnikó w Toruniu.

Jaguś w tym sezonie ma podobne wyniki średniej biegopunktowej do Miedzińskiego - to 2,02. Ale dla tego pierwszego nie są one wyjątkowe: w przeszłości startował lepiej. Natomiast Miedziński jest w trakcie życiowego sezonu. Tak szybki, skuteczny, a jednocześnie sprytny na torze jeszcze nie był.