W Gorzowie Unibax bez swojego duetu

Trzecie podejście - i ostatnie? Jutro żużlowcy Unibaksu w Gorzowie będą walczyli o to, by pierwszą rundę rozgrywek w Speedway Ekstralidze zakończyć z kompletem punktów. Ale czy z juniorami w składzie to możliwe?
Dopiero jutro pewne będzie w jakim zestawieniu Unibax wystąpi przeciwko gorzowianom. Do zdrowia wrócili już kontuzjowani Robert Kościecha i Chris Holder. Ale ich start w czwartek jest wątpliwy.

Pierwszy stracił ojca - Roman Kościecha, były żużlowiec Stali Toruń i GKM Grudziądz, zmarł w sobotę. Dziś ok. g. 12 odbędzie się jego pogrzeb na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Grudziądzkiej. Trudno w takiej sytuacji zakładać, że Robert Kościecha w czwartek będzie ścigał się na torze w Gorzowie Wielkopolskim. - Potrzebuje spokoju - krótko wyjaśnia menedżer torunian Jacek Gajewski.

Holder po złamaniu obojczyka wkrótce powinien być w dobrej formie. Ale Unibax jest ostrożny. Dopiero w czwartek zapadnie decyzja, czy wystąpi w meczu przeciwko Stali, czy torunianie zdecydują się na tzw. zastępstwo zawodnika. Nawet jeśli wybiorą właśnie ten drugi wariant, siła drużyny nie powinna być mniejsza. Okazję do dodatkowych startów będą mieli Ryan Sullivan, Adrian Miedziński i Wiesław Jaguś. Wiele będzie zależało od juniorów - Darcy Warda i Mateja Kusa.

Początek spotkania w Gorzowie w czwartek o g. 18. W niedzielę zespoły Speedway Ekstraligi zaczynają rundę rewanżową. Stal wystąpi na torze Unibaksu.

Oprócz jutrzejszego meczu w Gorzowie w planach jest jeszcze jeden pojedynek Speedway Ekstraligi. We Wrocławiu ostatni w tabeli Atlas powalczy w zaległym spotkaniu z Falubazem Zielona Góra. Dla gospodarzy to szansa, by nie kończyć pierwszej rundy meczów jako najgorsza ekipa ligi. Transmisję z czwartkowego meczu od g. 18.30 planuje TVP Sport.