Sport.pl

Unibax bez Holdera i Kościechy. I co z tego?

To już pewne: zaległy mecz Unibaksu w Gorzowie Wielkopolskim przełożono na 7 czerwca. A to oznacza, że przeciwko Stali w ekipie mistrzów Polski nie wystartują ani Robert Kościecha, ani Chris Holder. To jednak wcale nie musi być problemem. Unibax inaczej ustawi pary.
Wczoraj do toruńskiego klubu dotarła informacja, że władze ligi zadecydowały, iż spotkanie, które nie zostało rozegrane ze względu na opady deszczu w niedzielę, jest przełożone na 7 czerwca i g. 19. To ważna informacja dla Unibaksu. Oznacza, że mistrzowie Polski na torze w Gorzowie będą mogli wybierać wśród tych samych zawodników, którzy byli planowani do występu dwa dni temu. Gdyby mecz został przełożony na późniejszy termin - w grę wchodził też 11 czerwca - byłyby szanse na występ kontuzjowanych teraz Holdera i Kościechę. Australijczyk leczy złamanie obojczyka, Polak - uraz nadgarstka. Mają wrócić na tor w połowie czerwca. Ale na pewno nie na spotkanie w Gorzowie.

Przeciw Stali Unibax wystawi więc liderów - Ryana Sullivana, Adriana Miedzińskiego i Wiesława Jagusia - oraz grupę juniorów, wśród których powinien być Darcy Ward. Ale to nie oznacza, że mistrzowie są skazani na porażkę. Według informacji "Gazety" klub zmieni ustawienie par - tak, by lepiej wykorzystać liderów. W pierwszej wersji ustawienia Jaguś i Miedziński mieli startować wspólnie. Teraz na pewno będą rozdzieleni.

Holder nie będzie więc już prowadzącym parę, a jej uzupełnieniem. Tylko formalnym, bo w praktyce to jedynie pomysł taktyczny. Brak Holdera nie powinien być bardzo odczuwalny: za niego można stosować tzw. zastępstwo zawodnika, a więc po jednym dodatkowym starcie zaliczą najlepsi żużlowcy Unibaksu oraz któryś z młodzieżowców.

Występ Kościechy prawdopodobnie dałby niewiele. Choć według lekarzy już w tym tygodniu ma wrócić do lekkich treningów, trudno oczekiwać, by w niedzielę był w pełni sił - tym bardziej, że na torze w Gorzowie zwykle prezentował się bardzo przeciętnie.