Hokeiści mają co jeść po ciężkich treningach

Do końca czerwca zawodnicy TKH Nesta po treningu będą mieli zapewnione wysokokaloryczne wyżywienie. Posiłki zawodnikom będzie dostarczać firma Watu.
Toruńscy hokeiści przygotowania do nadchodzącego sezonu odbywają pod okiem nowego szkoleniowca Tomasza Rutkowskiego. Aby efekt był jeszcze lepszy, torunianie mają zapewnione dodatkowe wyżywienie. Wcześniej był taki okres, kiedy klub zapewniał posiłki hokeistom w stołówce. Jednak nie wszyscy mieli ochotę na takie posiłki, część drużyny wolała zjeść obiad w domu z rodziną. Później zrezygnowano z tego pomysłu i hokeiści organizowali sobie wyżywienie we własnym zakresie. Bardzo często zdarzało się, że zawodnicy zajadali się pizzą, hamburgerami czy też frytkami.

Teraz firma cateringowa Watu wspiera zawodników TKH Nesta, dostarczając im codziennie 30 porcji wysokokalorycznych potraw. Będzie ona realizować oraz częściowo finansować to przedsięwzięcie do końca czerwca, kiedy to toruńska drużyna uda się na dwutygodniowy urlop. Menu serwowanych posiłków opiera się na węglowodanach i zostało uzgodnione z trenerem Rutkowskim oraz klubowym lekarzem.

- Po treningach niezbędne jest odpowiednie odżywianie. Mamy treningi dwa razy dziennie i nie każdy ma czas, aby przygotować sobie zdrowy i smaczny obiad. Są tacy, którzy szybko udają się do lokali typu fast food. Niestety hamburgery i pizza nie pomogą w przygotowaniu organizmu hokeisty do sezonu - powiedział Rutkowski.

Sami zawodnicy są bardzo zadowoleni z takiego rozwiązania. Tuż po treningu torunianie spożywają posiłki na terenie lodowiska.

- Dania są rewelacyjne. Są wyjątkowo smaczne i dobrze przygotowane. Każdy obiad jest inny, przez co jedzenie nie jest monotonne. Poza tym muszę dodać, że są estetycznie podane i ciepłe - powiedział zadowolony Jarosław Dołęga.