Sport.pl

Buuuuuuuu, czyli wielkie dmuchanie na żużlu

Niech jakiś amator trąbek - nie dotyczy fanów Milesa Davisa i Tomasza Stańko - odpowie: co właściwie oznacza trąbienie? Jakie emocje przekazuje? No, chyba że to tak jak u zwierząt - ton buczenia wyraża różne emocje. I tak naprawdę może my się czepiamy, a buczenie to jakiś jeden wielki rytuał np. godowy? Takie rykowisko, jak u jeleni.
Tak internauta o nicku Reckruth na forum żużlowym www.sportsboard.pl opisał doping na toruńskim stadionie podczas meczów Unibaksu. Zwykle wygląda podobnie. Na nowym, półzadaszonym - przez co tworzy się akustyczny efekt studni - stadionie jest kilkanaście tysięcy kibiców. Większość wyposażona w meczowy oręż: trąbki. Małe, ale o potężnej mocy. Trąbki są zbudowane tak, że wytwarzają dźwięk, który słychać nawet z 200-300 m. Kiedy zaczną działać - pod wpływem sprężonego powietrza albo płuc kibiców - na stadionie dudni.

Na forum portalu www.torun.gazeta pl internauta kibic pyta: - Może mi ktoś wyjaśni, co to za nowy obyczaj pojawił się wraz z nowym stadionem? Spiker pyta: - Kto wygra mecz?

Trybuny: - Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!

Spiker krzyczy imię zawodnika, który wygrał bieg:

- Adriaaaaaaan!!!

Trybuny odpowiadają: - Buuuuuuuuuuuuuuuuu!!!

Co to do cholery ma być? Ludzie opanujcie się z tymi trąbkami. To nie jakiś wiejski festyn, tu się dopinguje, a nie buczy na wszystko. Na wszystkich stadionach w Polsce się dopinguje. A w Toruniu? Buczy - kończy.

Odpowiada mu inny internauta, kazik-torun: - Masz rację. Można ogłuchnąć. Ale nie od dźwięków motorów, ale od tych diabelnych trąbek. Usiądzie koło ciebie koleś z takim czymś i masz przerąbane.

Na forum kibiców www.sportsboard.pl jeden z internautów wkleił zdjęcie mężczyzny - idzie z torbą wypełnioną żółtymi trąbkami. Hrabia19 pisze: - To on jest winny! On rozdaje trąbki, buczeniem chce doprowadzić do zawalenia Motoareny.

Kibic z Zielonej Góry: - Napiszę krótko. Jeżeli gorzowscy kibice mówią, że mają problem z trąbkami, to po wizycie w Toruniu mówię, że nie mają takiego problemu. Do teraz piszczy mi w uszach! - Problem w tym, że 3/4 trybun to widzowie, nie kibice. Stąd te trąbki. Czuję trochę wyobcowany na tych trybunach. Czegoś mi brakuje, co miałem na starym stadionie. Trudno to nawet opisać słowami. Może jakiejś swojskiej atmosfery, czucia, że siedzi się wśród swoich - zastanawia się alienisko.

Uszool: - Usiadłem na prostej z konieczności i już nigdy więcej tego nie zrobię. Kiedy ze znajomymi próbowaliśmy chociaż na chwilę poderwać osobników obok, patrzyli na nas jak na idiotów. Najlepiej prezentujemy się na wyjazdach, gdzie nie ma tych wszystkich trębaczy. Może powiecie, że marudzę, ale naprawdę przeszkadza mi brak atmosfery.

Semen: - Trąbki są dopuszczalne, ale np. tylko i wyłącznie ok. 30 sek. po zakończonym biegu. Ja mam, ale na sprężone powietrze. I muszę ją "szanować", bo wkład wystarcza dosłownie na 20 sekund ciągłego trąbienia. Problem zaczyna się, gdy są trąbki dmuchane, bo tych można używać, aż płuca się wypluje.

Grala: - Za mną siedział gość, ok. 20-latek, który wkładał trąbkę do gęby, kiedy zawodnicy wyjeżdżali z parkingu, a w czasie biegu głośność spadała jedynie, kiedy brał oddech. Czyli jedno wielkie buuuuuuuu. Ale tak naprawdę wynika to chyba z tego, że ludzie nie są przyzwyczajeni do innej formy dopingu.

Z torunian, dmiących ile się da w trąbki, ironizowała w niedzielę grupa fanów klubu z Zielonej Góry - kilkusetosobowa, ale zorganizowanym dopingiem zagłuszała 13 tys. fanów gospodarzy. - Wy trąbicie, my śpiewamy - krzyczała.

Unibax, klub organizujący mecze żużlowe, próbuje uaktywnić kibiców. W tym sezonie na stadionie jest wodzirej - Mariusz Składanowski z toruńskiego Radia Gra. Ale kiedy mobilizuje kibiców do skandowania, słyszy głównie buczenie. Prezes klubu Wojciech Stępniewski: - My trąbek nie sprzedajemy, ludzie sami je przynoszą. Trzeba przyznać: nikomu buczenie nie pomaga. Apeluję: mniej trąbek, więcej gardeł. Można śpiewać hymn klubu, którego słowa są na telebimie. Można współpracować z prowadzącym doping. Ale trąbki? Nikomu ich zabronić nie można. Ale może niech torunianie trąbią ciut krócej?

Na najbliższym spotkaniu wśród kibiców przeprowadzona będzie sonda SMS-owa. Mają odpowiedzieć, czy fani są zwolennikami czy przeciwnikami trąbek. Wyniki kilku ostatnich sond np. jaki będzie wynik po 10. biegu, na stadionie nie były słyszalne. Zagłuszyły je trąbki.

- Na jakimkolwiek stadionie żużlowiec nie słyszy tego, co dzieje się na trybunach. Wiem o trąbkach, ale i tak jedyne, co do nas dochodzi to odgłos silnika - mówi o buczeniu kibiców żużlowiec Unibaksu Robert Kościecha