Jacek Gajewski - wyczucie, spryt, taktyka

Zwycięstwo we Wrocławiu to zasługa kilku asów Unibaksu, ale również menedżera Jacka Gajewskiego. To był popis cierpliwości, sprytu i doświadczenia w prowadzeniu zespołu.
Unibax zastosował cztery rezerwy taktyczne - żadna z nich nie była nieprzemyślana. Można to nazwać optymalizacją zespołu: Ząbik tak zmieniał zawodników, tak - potocznie to nazywając - kombinował, że wykorzystał każdego z zawodników do maksimum. To też kwestia motywacji. Nieoficjalnie wiadomo, że Tomasz Jędrzejak - 7 punktów (2, 2, 2, 1) w części zasadniczej meczu - odmówił trenerowi Markowi Cieślakowi wyjazdu w biegach nominowanych, bo bał się presji. Rolą trenera jest takie ustawienie mentalne zawodnika, by ten nie miał problemów jak Jędrzejak. I to robił Gajewski. Ryan Sullivan nie załamywał się dwoma zerami w środku meczu, Adrian Miedziński miał gdzieś to, że na początku spotkania też był bez punktów. Zespołowi nie przeszkadzała strata Wiesława Jagusia. Dobrą końcówkę miał Darcy Ward mało zauważalny wcześniej. To wszystko wielka zasługa zawodników, ale - moim zdaniem - również menedżera zespołu. Doświadczenie, intuicja i spokój Gajewskiego zrobiła swoje.